kategoria: Czarny humor (0)

Syn zwraca sie do ojca:
- Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi... Musisz mi kupic!
- Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupie ci!
- Ale ja uwazam, z powinienes mi kupic!
- A ja uwazam, z nie i basta! W koncu, kto tu jest glowa rodziny?!
- Na razie ty. Ale gdybys mi kupil rewolwer...

adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemu


Seryjny morderca ciagnie kobiete do lasu. Kobieta krzyczy przerazona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo sie boje!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedziec? Bede wracal sam...

adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemu


Mala Zosia siedziala w ogrodzie zasypujac dolek, kiedy przez siatke zajrzal sasiad. Zainteresowal sie, co porabia dziewczynka:
- Co tam robisz Zosiu?
- Moja zlota rybka wlasnie umarla - odpowiada Zosia, nie spogladajac nawet w strone sasiada - wlasnie ja grzebie.
- To bardzo duza dziura jak na zlota rybke, nie uwazasz ? - dziwi sie sasiad.
- To dlatego, z rybka jest wewnatrz twojego durnego kota.

adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemu


Pogrzeb - wdowa chowa swego meza. Grabarz pyta:
- Ile lat mial maz?
- 98.
- A pani ile ma?
- 97.
- To oplaca sie pani wracac do domu?

adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemu


Przychodzi baba do lekarza, ten ja zbadal i mowi:
- Ma pani raka!
- O Boz! To co mam robic? Co mi pan zaleca?
- Niech pani robi oklady z blota!
- A to pomoz?
- Nie, ale moz przyzwyczai sie pani do ziemi...

adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemu


Facet wyjezdzajac na wczasy zostawil swojemu przyjacielowi kota, zby ten nim sie opiekowal. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta sie przyjaciela jak tam jego kot.
- No stary... Niestety przykro mi, ale Twoj kot zdechl.
- Ehhh, musiales tak walic prosto z mostu? Przez ciebie bede mial zepsuta reszte urlopu. Mogles mi powiedziec, z kot siedzi na dachu i nie chce zejsc. Pozniej zadzwonilbym za dwa dni i Ty bys powiedzial, z spadl z dachu i lezy u weterynarza polamany, a kiedy zadzwonilbym za kolejne dwa dni powiedzialbys, z mimo najwiekszych wysilkow weterynarza moj kociak zdechl... No ale coz stalo sie, powiedz mi lepiej co tam u mojej mamy?
- No wiec widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejsc...

adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemu


Pewnego wieczoru lord John wpada na herbatke do lorda Toma. Siedza i pija w
milczeniu, az John pyta:
- A gdzie lady Mary?
- Lady Mary lezy na gorze - odpowiada lord Tom.
- W takim razie wpadne do niej na chwile - mowi, wstajac lord John.
Wchodzi po schodach i znika w jednym z pokoi. Po dluzszej chwili wraca,
dyskretnie poprawia garderobe i siada w milczeniu naprzeciw lorda Toma. Rozmowa
nie klei sie, wiec unosi filizanke do ust i lyka odrobine herbaty. Po czym,
wykrzywiajac sie z niesmakiem, mowi:
- Zimna jakas!
Na to lord Tom odpowiada z flegma:
- No coz, nic dziwnego, juz trzy dni jak nie zyje...

adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemu




| 1 |