czytasz dowcip o id: 561
Para wybrala sie na zimowe ferie do malego, romantycznego domku gdzies w gorach. On od razu poszedl do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy:
- Kochanie, jak strasznie zmarzly mi rece!
- Wloz je miedzy moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.
Jak powiedziala, tak zrobil i to go rozgrzalo. Zjedli obiad i on poszedl narabac jeszcze troche drewna. Po powrocie wola:
- Kochanie, alez mi zimno w rece!
- Wloz je miedzy moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.
Nie trzeba mu bylo dwa razy powtarzac. Po kolacji chlopak udal sie po zapas drewna na cala noc. Ledwo wrocil, od razu wola:
- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w rece!
- Rece, rece! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzna?
powrocik
