czytasz dowcip o id: 579

?ona na darmo czekala na Fafare, ktory nie wrocil do domu na noc. Nazajutrz rano zniecierpliwiony Jasio wyglada przez okno. Nagle wola:
- Mamooo! Wraca tato! I ciagnie jeszcze pod reke dwoch facetow!




powrocik