czytasz dowcip o id: 601
Pewna aktorka opowiada kolezance o niedawnym obiedzie ze znanym rezyserem:
- Pokazal mi scenariusz. Wiesz, glowna rola jakby dla mnie stworzona.
Potem poszlismy do niego, zby omowic zamysl filmu. I w trakcie rozmowy ten bydlak mowi mi, z widzi mnie w roli pokojowki, ktora na ekranie nie mowi ani slowa!
- No i co? - pyta kolezanka.
- No wiesz, rozesmialam mu sie prosto w jajca!
powrocik
