czytasz dowcip o id: 603

Jeden z wybitnych polskich aktorow przedwojennych byl natarczywie nagabywany przez pewna dame o rozmowe. ?eby sie od niej uwolnic postanowil udawac jakale. Jakal sie tak bardzo, z nie udalo mu sie wykrztusic porzadnie ani jednego zdania. Dama, zdumiona, wreszcie pyta:
- Alez mistrzu, przeciez niedawno, na scenie mowil pan poprawnie!
- Ppppproszszze ppppannni, czczczegggoz sie nnnnnie rrrrobbi dddddla pppppieniedzy!




powrocik