kategoria: Frankenstein (0)
Slawny profesor chirurgii z Genewy pyta doktora Frankensteina:
- Twoj sluzacy mowil mi, z potwor ktorego stworzyles zaczal w zeszlym miesiacu uczyc sie grac na skrzypcach. Jak mu to idzie?
- Calkiem niezle. Wczoraj moglem wreszcie wyjac sobie wate z uszu!
Potwor Frankensteina poszedl na spacer do lasu i tam zatrul sie grzybami. Doktor Frankenstein po wyjeciu mu starego zoladka i wszczepieniu nowego, przestrzega go:
- Nastepnym razem jak pojdziesz do lasu, masz jesc tylko te grzyby, ktore znasz!
- Ale ja znam tylko muchomory!
Do laboratorium doktora Frankensteina przychodzi Batman. Kladzie przed nim szczatki ciala ludzkiego i mowi:
- To byl Robin. Prosze go jakos poskladac i przywrocic do zycia, a z tego co zostanie, niech pan zrobi malego nietoperza.
Doktor Frankenstein i jego potwor wybrali sie na wycieczke do lasu. W pewnym momencie obydwom zachcialo sie robic kupe, wiec poszli w krzaki. Gdy juz bylo po wszystkim, potwor pyta:
- Doktorze, dlaczego tu lezy jedna kupa, skoro obydwaj zalatwialismy sie?
- Widocznie zapomniales zdjac spodnie, ty kwadratowy lbie!
Potwora Frankensteina jadacego mercedesem zatrzymuje policjant z drogowki.
- Przekroczyl pan dozwolona predkosc. Poprosze o prawo jazdy.
Po zajrzeniu do prawa jazdy Frankensteina, policjant mowi:
- Co za obrzydliwa morda!
Na to Frankenstein:
- Obrzydliwa? Lepiej niech pan spojrzy w lustro!
Doktor Frankenstein i jego potwor ogladaja film erotyczny w telewizji. W pewnej chwili potwor bierze srubokret i zaczyna rozkrecac telewizor.
- Co ty robisz?
- Doktorze, zajdziemy ja od tylu!
Potwor Frankensteina obiecal narzeczonej, z da jej swoje zdjecie. Nazajutrz przychodzi do fotografa. Ten spoglada na potwora i mowi:
- Obawiam sie, z pana twarz na zdjeciu nie wyjdzie najlepiej.
- No to niech pan cos zrobi!
Fotograf wychodzi na zaplecze i po chwili wraca z czarnym kaskiem w reku oraz maska afrykanska i mowi:
- Prosze to nalozyc.
Sluzacy pyta doktora Frankensteina:
- Panie doktorze, jak nauczyl pan swojego potwora tak pieknie recytowac "Ode do radosci" Schillera?
- Powiedzialem mu, z to slowa piosenki disco polo.
Na ulicy do doktora Frankensteina podchodzi facet i pyta:
- Gdzie tutaj mozna dobrze zarobic?
- W tamtym barze.
Po pieciu minutach z baru wychodzi potwor Frankensteina. Ciagnie za soba owego faceta z podbitymi oczami oraz wybitymi zebami i pyta:
- Frajerze, chcesz zarobic jeszcze?
Monstrum Frankensteina przychodzi do sklepu z odzieza, zby sobie kupic garnitur. Mierzy jeden, potem drugi... Gdy zalozyl trzeci garnitur, stwierdzil, z nie moz sie zdecydowac ktory kupic, wiec prosi ekspedientke o rade. Ta przyglada sie Frankensteinowi i mowi:
- Uwazam, z we wszystkich garniturach jest pan wyjatkowo atrakcyjnym mezczyzna!
Doktor Frankenstein wchodzi do pokoju swego potwora, prowadzac ze soba obrzydliwa czarownice i mowi:
- Tak jak chciales, przyprowadzilem ci narzeczona. Moz nie jest zbyt urodziwa, ale jest jedyna kobieta, ktora na widok twojego zdjecia nie zemdlala ze strachu.
Doktor Frankenstein przybyl ze swoim potworem na kilkudniowe sympozjum naukowe chirurgow. Tego samego dnia zalozyl sie z kolegami, z stworzony przez niego potwor potrafi biegle mowic po angielsku.
Gdy doktor Frankenstein poprosil potwora, zby powiedzial cos po angielsku, ten uparcie milczal. Rozgoryczony doktor uregulowal przegrany zaklad i opuscil kolegow zgnany salwami smiechu. Na ulicy doktor krzyczy do potwora:
- Jak mogles mi to zrobic? Dlaczego milczales, durniu?
- Doktorku, ales ty glupi! Pomysl tylko ile zarobimy forsy, gdy przyjdziemy tu jutro!
Noc sylwestrowa. Na balu przebierancow w hotelu potwor Frankensteina poznal bardzo atrakcyjna blondynke. Oboje tanczyli, zartowali, pili alkohol, opowiadali dowcipy, jednym slowem zakochali sie w sobie. Gdy bylo juz po polnocy, blondynka zapytala Frankensteina, czy ma ochote zrobic z nia "bara-bara".
Po minucie znalezli sie w jej pokoju. On zdjal z siebie wszystko, ona tez. Gdy rzucila mu sie na szyje, mowi:
- Jakis ty piekny! W dodatku niezly zartownis z ciebie! Kiedy wreszcie zdejmiesz te maske?
| 1 |
