czytasz dowcip o id: 2336
Rok 1497. Plynie sobie statek piracki straszliwego kapitana 'Rudobrodego'. Nagle na horyzoncie pojawia sie statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda wola:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moja czerwona koszule!!!
Kapitan zalozyl koszule, dokonali abordazu, straszliwej rzezi i statek byl ich. Plyna dalej. Nagle na horyzoncie pojawia sie drugi statek towarowy.
Majtek z bocianiego gniazda wola:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moja czerwona koszula!!!
Znow zalozyl koszule, dokonali abordazu, straszliwej rzezi i statek byl ich. Po kilku takich "akcjach", jeden z marynarzy pyta:
- Kapitanie! Dlaczego na "akcje" zawsze zaklada pan czerwona koszule?
- Bo jak napadamy na statek, to moga mnie przeciez ranic, a na czerwonej koszuli nie widac plam krwi. A gdy nie widac, z kapitan jest ranny, to duch zalogi nie upada i wszyscy walcza jak lwy!!!
W tym momencie majtek z bocianiego gniazda wola:
- Kapitanie 12 brytyjskich statkow wojennych!!!
- Dobra jest!!! Podajcie moje brazowe spodnie.
powrocik
