kategoria: Humor (20)
Dwoch nowobogackich spotyka sie w knajpie. Jeden mowi do drugiego:
- ?adny masz krawat. Ile za niego dales?
- 500 zl!
- Ale ty jestes frajer! Ja bym ci powiedzial, gdzie mozna kupic taki sam krawat za 1500zl.
Impreza informatykow. Wodka leje sie szerokopasmowym strumieniem.
Dwoch adminow pije bruderszafta:
- To co? Mowmy sobie po IP!
Szefowie najwiekszych bankow zorganizowali mistrzostwa swiata we wlamywaniu sie do sejfu. Zasada byla taka:
Reprezentacja kraju ma minute na wlamanie sie do sejfu przy zgaszonym swietle. Po minucie zapala sie swiatlo, co jest rownoznaczne z przegrana.
Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udalo sie.
Nastepnie startuja Hiszpanie... ta sama sytuacja.
Potem Kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje sie nikomu.
W koncu startuja Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale swiatlo sie nie zapala. Jeden Polak do drugiego:
- Rychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta zarowka?
Przychodzi facet do sklepu i mowi, z idzie na bal maskowy. Chcialby kupic
kostium Adama. Sprzedawczyni przynosi mu figowy listek.
- Za maly!
Przynosi wiekszy.
- Takz za maly!
Przyniosla jeszcze wiekszy.
- Ten takz za maly!
Wkur***na sprzedawczyni:
- Po co Panu te liscie? Przerzuc Pan ch**a przez plecy i na balu bedziesz
Pan przebrany za dystrybutor...
Malgosia mowi do Jasia:
- Wczoraj widzialam w lesie krasnoludka, ktory stal na glowie i pil kozie mleko. Nie wydaje ci sie to dziwne?
- To rzeczywiscie dziwne, bo niby skad w lesie wzielo sie kozie mleko?...
- Co slychac u twojej zony?
- Ucze ja chodzic.
- A coz jej sie stalo?
- Odkad sprzedalem samochod stwierdzilem, z zapomniala, biedaczka, jak sie chodzi...
W gospodzie Jasiek pije z kumplami wodke. W pewnej chwili pryknal! Wie, z to nie wypada, wiec wstaje i mowi:
- Wyjde na chwile na dwor, bo mi od tego siedzenia noga zdretwiala.
- No, no - przytakuja kumple. - Az se musiala od tego siedzenia pierdnac!
Chlopak z miasta oznil sie z dziewczyna ze wsi, lecz bardzo wstydzil sie jej wiejskiej wymowy. Postanowil wyslac ja do Ameryki, aby tam nabyla manier, a przede wszystkim nauczyla sie po "miejsku" mowic.
Po kilku tygodniach dziewczyna wraca. Wychodzi z samolotu i wola do meza:
- Helol bejbi! Helol bejbi!
- O, prosze, jak ladnie! - mysli maz.
A ona krzyczy dalej:
- Helol bejbi! Jusci jezdem nazad!
Heniek mowi do swojej dziewczyny:
- Kochana, zrobilbym dla ciebie wszystko!
- Naprawde?
- Naprawde!
- To zmien plec.
Dowcip dla poliglotow:
- Are jou sure?
- I'm not a siur, I'm a pipka!
Elegancko ubrany gosc pyta portiera:
- Dlaczego wpuscil pan do restauracji te bande pijaczkow?
- Pssst! To byl jedyny sposob, aby pozbyc sie bigosu, ktory kucharz zrobil tydzien temu!
Jasio przewrocil sie, stlukl kolano i zaczal glosno przeklinac. Przystaje przy nim jakis mezczyzna i mowi:
- To nieladnie! Jestes za maly, zby tak przeklinac!
- Wszyscy mi tlumacza, z jestem juz za duzy, zby plakac! To co ja mam robic, kiedy sobie stluke kolano?!
Po zademonstrowaniu swych umiejetnosci kandydatka na spiewaczke pyta profesora:
- Czy moj glos ma jakies szanse?
- Oczywiscie! Na przyklad, gdy wybuchnie pozar!
Maz rozmawia z zona:
- Trzy lata temu lekarz powiedzial mi, z jesli nie przestane pic, to bede kompletnym idiota.
- No widzisz? Dlaczego nie przestales pic?
Podpity maz wraca do mieszkania w srodku nocy - otwiera cicho drzwi, zdejmuje buty i na palcach wkrada sie do sypialni. W tej wlasnie chwili slyszy glos zony:
- To ty? O tej porze?!
- A co, kochanie, spodziewalas sie kogos innego?
Wysoko w powietrzu spotykaja sie dwa platki sniegu. Pierwszy pyta:
- Gdzie lecisz?
- Lece w Tatry, na skocznie narciarska.
- A ja na autostrade, zrobie jakis karambol samochodowy!
Ekspedycja naukowa ufoludkow wyladowala na ziemi w celu ustalenia, skad pochodzi czlowiek. Badaniom naukowym zostala poddana papuga oraz punk Franek. Po kilku dniach dowodca ufoludkow melduje do bazy:
- Ludzie sa w bledzie myslac, z pochodza od malpy. Ustalilismy, z pochodza od papugi!
Telefon do dowodcy jednostki wojskowej:
- Podczas manewrow czolgi zniszczyly moja uprawe chmielu. ?adam odszkodowania!
- Prosze pana, manewry zaczynaja sie dopiero jutro.
- Nie szkodzi. Pojutrze zatelefonuje jeszcze raz.
Dwoch facetow wyplynelo na srodek jeziora na ryby i zaczeli lowic ryby. Wyciagaja piekne sztuki jedna za druga, ale po pewnym czasie przyszedl wieczor i jeden z nich mowi:
- Sluchaj, musimy jutro wrocic w to miejce bo swietnie biora ryby.
- Nie ma problemu - mowi drugi, poczym bierze krede i na podlodze lodki maluje kolko.
Na to jego kolega:
- Idioto co ty robisz?! Skad wiesz, z jutro przyplyniemy ta sama lodka?
Pijany maz wraca poznym wieczorem do domu. Zdenerwowana zona zaczyna go okladac piesciami, krzyczac:
- Ty draniu! Bedziesz ty jeszcze pil?!
- Bede! Tylko nie lej duzgo kieliszka!
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
