kategoria: Humor (260)
- Byl tu dzis pewien mlody czlowiek i prosil o twoja reke.
- I zgodziles sie tatusiu?
- Ten chlopak bardzo mi sie spodobal, wiec wybilem mu ten pomysl z glowy.
- Daje glowe ze moj klient jest niewinny - mowi adwokat.
- Proponuje, zby glowe obroncy wlaczyc do akt - stawia wniosek prokurator.
- Jaka straszna dzisiaj pogoda, pani sasiadko!
- O tak i jakie bloto. Az pieciu chlopcow musialam wykapac zanim trafilam na mojego syna.
Dwaj sasiedzi rozmawiaja przez ogrodzenie:
- Bardzo przepraszam za moje kury, ktore wydziobaly wszystkie nasiona panskich kwiatow.
- Alez to drobiazg, to ja przepraszam za psa ktory wydusil panu te kury.
- Nie ma o czym mowic, zona rozjechala go przeciez samochodem.
- Tak wiem, podziurawilem w nim opony...
Dwaj robotnicy na budowie rzucaja monete.
- Jak wypadnie reszka, gramy w karty - mowi jeden.
- Jak wypadnie orzel, idziemy na piwo - dodaje drugi.
- A jak stanie na sztorc?
- Trudno, pech to pech, wtedy zabieramy sie do roboty...
W TV leci program dla doroslych (erotyka + striptease). Mama z malym synkiem siedzi przed telewizorem i widzi, z jakas kobieta zaczyna sie rozbierac, chcac uchronic synka przed takim widokiem mowi:
- Idz juz spac synku, jest pozno, ta pani tez juz sie rozbiera!
Dwoch facetow lowi ryby. Jednemu z nich bierze co chwile, a drugi tylko moczy kije w wodzie. Ten pechowy wreszcie nie wytrzymal:
- Prosze mi powiedziec, na jaka przynete pan lowi?
- ?apie na pastylki na syfilis - zadrwil ten drugi.
Pechowy zostawia sprzet na brzegu, wskakuje do swojej "Syrenki" i jedzie do najblizszej apteki.
- Poprosze 4 opakowania pastylek na syfilis.
- A co, zlapal pan? - zainteresowal sie zyczliwie aptekarz.
- Jeszcze nie, ale znam super miejsce!
W glebinach jednego z jezior w Alabamie znaleziono cialo Murzyna oplecione lancuchami. Miejscowy dziennikarz pyta szeryfa:
- Co pan mysli o tej sprawie?
- Mysle, z to typowe dla czarnuchow z naszej okolicy: chcial przeplynac jezioro, ukradlszy wiecej lancuchow niz mogl uniesc.
- Ziuta, dlaczego ten pies tak sie na mnie patrzy?
- On tak zawsze, gdy ktos je z jego miski.
Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant.
- Chcialbym ubezpieczyc dom.
- Bardzo prosze, szanowny panie. Zechce pan usiasc i chwilke poczekac.
- Kiedy ja nie mam czasu, on juz sie pali.
Strazacy zalozyli zespol muzyczny. Na pierwszej probie kapelmistrz pyta:
- Jaka jest roznica miedzy fortepianem a skrzypcami?
- Fortepian dluzj sie pali!
W mieszkaniu dzwoni telefon. Kowalski, ojciec trzech dorastajacych corek podnosi telefon.
- Halo, czy to ty zabciu? - slyszy w sluchawce cieply baryton.
- Nie, przy telefonie wlasciciel stawu.
Przedstawiciel piekla proponuje niebu rozegranie meczu pilkarskiego.
- Glupi pomysl - odpowiada zdziwiony archaniol Gabriel - przeciez dobrze wiesz, z wszyscy najlepsi pilkarze sa w niebie...
- A gdzie sa wszyscy sedziowie? - odpowiada chytrze Lucyfer.
- Czy moz mi pan pomoc przejsc na druga strone ulicy?
- Oczywiscie, babciu. Do tej apteki?
- Nie, tam zaparkowalam motorower!
W kinie facet polozyl reke na kolanie swojej sasiadki.
- Pan sie chyba pomylil? - protestuje kobieta.
- A wiec to nie jest pani kolano?
- Co ty, stary - dostales po gebie i nie zareagowales?
- Zareagowalem.
- Jak?
- Spuchlem.
- Prosze pani! Pani pies goni jakiegos faceta na rowerze!
- Niemozliwe! Moj pies nie umie jezdzic na rowerze...
Przyjechal ze wsi dziadek i rodzina wyslala go do teatru.
- No i jak, podobalo sie dziadkowi w teatrze?
- Bardzo mi sie podobalo a najbardziej na koncu, kiedy dawali plaszcze! Wzialem trzy...
- Kochanie, wprost nie moge wyrazic uczucia, ktore porusza me wnetrze.
- Wiesz slonko ja tez cos czuje. Mysle, z nie powinnismy jednak popijac tych sliwek piwem...
Maz niespodziewanie wraca do domu. ?ona otwiera okno i mowi do kochanka:
- Skacz!
- Cos ty, przeciez to trzynaste pietro!
- Skacz, nie czas na przesady...
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
