kategoria: Baca (60)
Zakopane, zakopane... spiewa baca zakopujac tesciowa.
adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemuIdzie turysta po szlaku i nagle slyszy:
- ?o Jezuuu!!! Jezu, Jezu, Jezusicku!!!!
Biegnie, patrzy a tu baca siedzi na pienku, obok wbita siekiera:
- ?o Jezu, Jezu, Jezu!
Turysta:
- Baco! Baco co wam sie stalo?!
Baca:
- Mnie? Nic. ?o Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu!!!
Turysta:
- A moz komus w waszej rodzinie?
Baca:
- Mojej? Ni. ?o Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!
Turysta:
- No to co tak lamentujecie?
Baca:
- ?o Jezu, jak mi sie robic nie chce!
Siedza dwie Goralki na plocie i plotkuja, plotkuja po czym jedna mowi do drugiej:
- Oj Maryna trza mi Cie bedzie pozgnac, widze z idzie Franek z kwiatami, trza mu bedzie dupy dac!
- A co to u was flakona ni ma?!
Baca kocha sie z Gazdzina, nagle Gazdzina mowi:
- Baco gniewam sie!
- A za co sie gniewacie?
- Nie ja sie gniewam, tylko wam sie gnie...
W gorskiej chacie pod Gubalowka wielka uroczystosc. Jan Gasienica konczy sto lat. Zjechali sie reporterzy, naczelnik miasta, wreczono medal i dyplom. Wszyscy trzesacego sie ze starosci pomarszczonego Gasienice pytaja, jak dozyl tak sedziwego wieku.
- Zwyczajnie, nie pilech, nie palilech, za dziewkami nie gonilech...
W tym momencie przerywa mu straszny halas.
- Nie przejmujta sie - mowi Gasienica - to tylko moj starszy brat, cala noc pil gorzale, to mu sie chce teraz ganiac za dupami.
Baca lezy z gazdzina w lozku. Baca wierci sie, az w pewnym momencie zwraca sie do zony:
- Hanka! Albos sie znow nie domyla, albos lobory nie domkla!
Wsadzil gazda fotel bujany na dach i sie buja. Idzie wycieczka:
- Gazdo! Zejdzcie bo spadniecie!
- Ni. Nie spadne.
Wycieczka mija dom po chwili lup!!! dup!!! Odwracaja sie. Gazda lezy na ziemi.
- Gazdyscie nie widzieli? I takzek juz miol schodzic.
Rozprawa w sadzie o przyznanie alimentow:
- Baco, a znacie te oto Maryne?
- Ano znam.
- A to dziecko, to wyscie jej zmajstrowali?
- Ano ja.
- A co bedzie z placeniem za dziecko?
- Ja tam panocku za te robote nic nie chce.
Stanal baca przed sadem za nielegalne posiadanie broni.
- Co macie na swoja obrone, baco? - pyta prokurator.
Baca odpowiada:
- Czolg w stodole!
Baca siedzi przed chalupa i caluje sie po rekach. Przechodzacy turysta pyta:
- Baco, co wy robicie?
- A wlasnie to jest gra wstepna. Zaraz bede sie lonanizowal.
Siedzi baca przed chatka. Przed baca kloc drewna i kupka wiorkow. Przechodzi turystai pyta:
- Baco! Co tam strugacie?
- Ano, colenko sobie strugom.
Turysta poszedl. Nastepnego dnia rano przechodzi tamtedy i widzi bace. Baca siedzi przed klockiem drewna i go struga. Przed baca gorka wiorow. Turysta pyta:
- Baco! Co tam strugacie?
- Ano, stylisko do lopaty sobie strugom.
Nastepnego dnia: Baca siedzi przed chatka, w rekach trzyma drewienko, przed nim kupa wiorow. Ten sam turysta pyta:
- Baco! Co teraz strugacie?
- Jak nic nie spiepse, to wykalacke...
| 1 | 2 | 3 | 4 |
