kategoria: Listonosz (0)

Pewnego wieczora ojciec slyszy modlitwe synka:
- Boz, poblogoslaw mamusie, tatusia i babcie. Do widzenia, dziadziu.
Uznaje, z to dziwne, ale nie zwraca na to szczegolnej uwagi. Nastepnego dnia dziadek umiera. Jakis miesiac pozniej ojciec ponownie slyszy dziwna modlitwe synka:
- Boz, poblogoslaw mamusie i tatusia. Do widzenia, babciu.
Nastepnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na zarty przestraszony. Jakies dwa tygodnie pozniej slyszy pod drzwiami syna:
- Boz, poblogoslaw mame. Do widzenia, tatusiu.
Ojciec - prawie w stanie przedzawalowym. Nastepnego dnia idzie do roboty wczesniej, zby uniknac ruchu ulicznego. Caly czas jest jednak spiety, rozbity, rozkojarzony, spodziewa sie najgorszego. Po pracy idzie wzmocnic sie do pubu. Do domu dociera kolo polnocy. Od progu przeprasza zone:
- Kochanie, mialem dzisiaj fatalny dzien...
- Miales zly dzien? Miales zly dzien? Ty?! A co ja mam powiedziec? Listonosz mial zawal na progu naszych drzwi!

adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemu


Kolega z klasy powiedzial Jasiowi, z wymyslil dobry sposob na szantazowanie doroslych:
- Mowisz tylko "Znam cala prawde" i kazdy dorosly glupieje, bo na pewno ma jakas tajemnice, ktorej nie chcialby ujawnic...
Podekscytowany Jasio postanowil wyprobowac swiezo zdobyta wiedze w domu. Przyszedl do mamy, powiedzial Znam cala prawde i... dostal 50 zlotych, z przykazaniem, zby nic nie mowil ojcu.
Zachwycony pobiegl szybko do ojca, powiedzial "Znam cala prawde" i dostal 100 zlotych - z zastrzezniem, zby nic nie powiedzial matce.
Rozochocony Jas postanowil wiec wyprobowac nowa metode rowniez na kims spoza rodziny.
Nadarzyla sie okazja, kiedy listonosz przyniosl poczte.
- Znam cala prawde! - powiedzial z szelmowskim usmiechem Jasio.
Listonosz pobladl, poczerwienial, rzucil listy na ziemie, rozlozyl ramiona i wzruszonym glosem wyszeptal: - W takim razie usciskaj tatusia...

adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemu


Listonosz przechodzi na emeryture.
Wszyscy z okolicznych domow postanowili, z bedzie on po raz ostatni
chodzil od domu do domu i tym razem tylko odbieral prezenty za swoja
wieloletnia prace.
Puka do pierwszych drzwi...dostaje wspaniale wyposaznie
wedkarskie...promienieje z radosci.
Puka do drugich drzwi...otrzymuje bilet na Hawaje...cieszy sie nasz
listonosz ogromnie.
Puka do trzecich drzwi...otwiera mu wspaniala blondynka...mrugajac
oczetami zaprasza go do swojego loza i spelnia przez cala noc
najskrytsze
marzenia sexualne listonosza.
Rano podaje mu do lozka wspaniale sniadanie. Listonosz jest
wniebowziety...
Gdy urocza blondynka nalewa mu do szklanki kawe, listonosz zauwaza
ukrytego pod szklaneczka dolara, zaciekawiony pyta:
- Noc byla wspaniala, sniadanie tez, ale dlaczego ten dolar?
Na to blondynka przewracajac oczami:
- Wczoraj wieczorem zapytalam mojego meza, co mam Ci dac za Twoja
wieloletnia sluzbe. Odpowiedzial mi:
Pierdol go, daj mu dolara.
?niadanie bylo moim pomyslem.

adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemu


Ktoregos dnia siedzialo sobie dwoch rybakow i lowili. I wiecie jak to jest: innym zawsze biora, tylko nie nam. Tak bylo i tym razem. Oczywiscie zaden rybak drugiemu nigdy nie zdradzi przyczyny swych powodzen, ale spytac zawsze mozna. Spytal wiec:
- Jak pan to robi, z panu tak ryby biora??
I ten, o dziwo powiedzial mu:
- Zawsze przed wyjsciem na polow daje zonie w tylek.
Dlugo nie myslac, pechowy wedkarz poprosil tamtego:
- Niech mi pan popilnuje wedke, zaraz wroce.
I biegiem popedzil do domu. ?ona akurat zmywala podloge kleczac na niej tylem do drzwi. Maz zas wymierzyl jej klapsa w wypieta czesc ciala. Ona zas na to:
- Ooo, co tak wczesnie dzis, panie listonoszu?!

adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemu


Maz do zony w mieszkaniu w wiezowcu:
- Wiesz, chodza plotki, z listonosz mial romans ze wszystkimi kobietami z tego bloku z wyjatkiem jednej.
- Zaloze sie, z to ta przykra pani Selfridge z piatego pietra.

adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemu




| 1 |