czytasz dowcip o id: 3357
Pewien facet popadl w klopoty finansowe. Jego firma popadla w dlugi, stracil samochod, bank chcial zajac dom. Postanowil zagrac w lotto. Niestety nie wygral. Modli sie wiec do Boga:
- Boz, moja firma bankrutuje, moge stracic dom, spraw, zbym wygral w lotto!
W nastepnym losowaniu znowu wygral ktos inny. Znowu sie modli i blaga:
- Boz, za tydzien strace dom, gdzie sie podzieje z rodzina?!
Znowu wygrywa jakis inny gosc.
- Boz, nie masz litosci? Moja rodzina gloduje, jutro bank nas wyrzuci z domu, pozwol mi wygrac w lotto!
Nagle widzi blysk i staje przed obliczem rozgniewanego Boga:
- Moge Ci pomoc, ale wykrzesaj tez cos z siebie - wypelnij wreszcie ten cholerny kupon!
powrocik
