czytasz dowcip o id: 3380
Maz wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go zona:
- Oj Ty moj biedaku... Znowu calonocne zebranie?
- No...
- Daj plaszcz... Masz szminke na policzku... zaraz > wytrzemy... pewnie znowu ta stara ksiegowa wycalowala cie w pracy
- No...
- Masz tez szminke na kolnierzyku... pewnie ktos cie > brudzil w autobusie... nie przejmuj sie
- No...
- ?ciagaj te lachy i kladz sie spac. Musisz odpoczac > biedaku...
- No...
- Jestes podrapany na plecach... Znowu wpadles na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...
powrocik
