kategoria: Malzenstwo (100)
Powinienem zwolnic swojego kierowce - mowi minister do zony. - Jezdzi jak wariat, juz piaty raz ledwo uszedlem z zyciem...
- Daj mu jeszcze jedna szanse!
Kobieta pyta meza:
- Dlaczego nasz sasiad tak klnie?
- Albo mu pies uciekl, albo zona wrocila...
Maz rano patrzy w lustro i mowi do zony:
- Co sobie pomyslalas wczoraj, jak przyszedlem pijany do domu z tym sincem?
- Jak przyszedles to go wcale nie miales.
Gdy zona wszczela kolejna awanture, doprowadzony do ostatecznosci maz krzyczy:
- Nooo, teraz powiem ci cala prawde. Dziesiec lat temu zagwizdalem na taksowke, nie na ciebie!
Na jednej z bram wiodacych do raju widac napis: "Dla pantoflarzy", na drugiej: "Dla mezczyzn, ktorzy nie dali sie zdominowac przez kobiety". Przed pierwsza brama klebi sie tlum zmarlych, przed druga stoi jedna samotna duszyczka. Podchodzi do niej swiety Piotr:
- A ty co tu robisz?
- Ja nie wiem, zona kazala mi tu stanac!
Pograzony w smutku maz mowi do zony:
- Rzucilem papierosy, rzucilem wodke, teraz to juz chyba kolej na ciebie...
Rozmowa dwoch kumpli:
- Powiedz Karol, kto cie poznal z twoja zona?
- To byl przypadek, nawet nie ma kogo winic.
Filip skladal wlasnie kolejny pocalunek na ustach pani Maryli, gdy ta nagle wskazujac palcem okno, pisnela przerazliwie:
- Moj maz!!
Uwodziciel spojrzal na przylepiona do szyby, wykrzywiona ze wscieklosci twarz mezczyzny i mruknal:
- A to fujara ze mnie! Przeciez on juz od pol godziny sterczy nieruchomo morda w oknie, a ja myslalem, z to jakis portret rodzinny...
Skarzy sie maz zonie:
- Nasz syn znow podbieral mi pieniadze z portfela.
- Dlaczego myslisz, z to nasz Kazio? Moz to ja wzielam pieniadze? - broni matka syna.
- To niemozliwe, w portfelu tym razem cos zostalo...
- Panie Heniu, co pan sobie mysli? Ja wiem, ze pan sie niedawno oznil, zona pana jest wcale, wcale, w dodatku z dobrej rodziny. Ale jak mozna sie tak nieskromnie zachowywac.
- ???
- Mieszkasz pan na parterze, okien pan wieczorami nie zaslaniasz i takie chopki pan z zona wyprawiasz po stole, wersalce, w calym mieszkaniu, ze od paru dni ludzie sie gromadza przed panskimi oknami. Nie wstyd panu?
- Panie Kazimierzu, jak ja panu cos powiem, to pan ze smiechu peknie.
- ???
- Ja dopiero dzis rano wrocilem z Gdanska.
- Do kogo piszesz ten list ? - pyta zona meza.
- Czemu pytasz ?
- Oj, ty zawsze musisz wszystko wiedziec! - odpowiada zona.
- Pani maz wyglada w tym nowym ubraniu wysmienicie!
- To nie jest nowe ubranie, to jest nowy maz.
Pierwsza w nocy. Kobieta pyta malzonka: - Kochany, czy kupisz mi futro?
- Kupie.
- Tak sie ciesze!
- Nie ma z czego.
- Dlaczego?
- Bo ja mowie przez sen.
Znana malarke Marie Corelli zapytano kiedys, dlaczego nie wyszla za maz.
- Nie widzialam potrzeby. Niczego mi w domu nie brakuje. Rano pies szczeka, w poludnie papuga klnie, a wieczorem kot zawsze wraca pozno do domu.
?ona na lozu smierci. Maz rozpacza.
Nowy Jork:
- Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradzilas?
- Pamietasz tego srebrnego cadillaca? To od niego.
Paryz:
- Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradzilas?
- Pamietasz to futro z norek? To od niego...
Moskwa:
- Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradzilas?
- Pamietasz te stara pilotke, ktora zginela? To on ja rabnal...
Corka wraca wieczorem do domu. Ojciec informuje ja:
- Byl ten Twoj wielbiciel i chcial prosic Cie o reke.
- To bardzo mile z jego strony, tylko jak ja moge opuscic mamusie?
- Mozsz ja sobie zabrac.
- Nie radze panu palic, pic alkoholu i... kochac sie. - mowi lekarz do pacjenta po ciezkiej chorobie.
Po dwoch miesiacach wstrzemiezliwosci mezczyzna nie wytrzymal i zapalil papierosa.
- No tak, palic to mozsz... - dogaduje zona.
Wraca maz wczesniej do domu. ?ona bierze wpycha kochanka do piwnicy i wrzuca za nim ubranie. Maz zauwaza jednak obce buty. Porywa siekiere i schodzi do piwnicy Pyta sie:
- Kto tu?!
Ze stojacego w rogu, trzesacego sie worka dochodzi glos:
- Tto myy, bieeeednee kaartoffeelkiii...
- Twoja zona opowiada, ze kupisz jej na imieniny futro z norek...
- Aaaa, niech sobie opowiada...
- Czemu tak krzyczales w nocy?
- Mialem straszny sen. ?nilo mi sie, z musze sie oznic!
- Z kim?
- Znow z toba!!!
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
