kategoria: Malzenstwo (40)
Jedzie facet samochodem. Obok siedzi zona. Dopuszczalna predkosc 100 km/h. Facet jedzie mniej wiecej z ta predkoscia. Nagle zona rozpoczyna monolog:
- Juz Cie nie kocham. Po dwunastu latach po slubie chce rozwodu.
Maz nic nie mowi tylko przyspiesza do 110 km/h. ?ona mowi dalej:
- Pokochalam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
Maz nic nie mowi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
?ona przystepuje do rozwazania warunkow rozwodu:
- Chce dzieci!
Maz nic nie mowi tylko przyspiesza do 130 km/h.
- Chce dom i samochod!
Maz dalej nic nie mowi ale przyspiesza do 140 km/h.
- Chce aby wszystkie karty kredytowe i akcje byl na moje nazwisko.
Maz dalej nic nie mowi ale przyspiesza do 150 km/h.
- A czego ty chcesz?
- Ja juz mam wszystko co mnie potrzeba!
Maz przyspiesza do 200km/h.
- A co masz?!
Maz skreca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zeby:
- Poduszke powietrzna!!!
Dlaczego mezczyzni wola sie znic z dziewicami?
- Bo nie moga zniesc krytycyzmu.
Jaka jest roznica miedzy szczeniakiem a panem mlodym?
Po roku pies wciaz sie cieszy jak wracasz do domu.
Rozmowa malznstwa:
-Czy koty sa naprawde takie wredne i falszywe?
-Tak kotku.
Maz do zony:
- Kochanie, nie moge znalezc herbaty!
- Ty beze mnie to z niczym bys sobie nie poradzil! Herbata jest w apteczce, w puszce po kakao, z nalepka "sol".
- Slyszalam - mowi sasiadka - z pani malzonek zlamal sobie noge. Jak to sie stalo?
- Bardzo glupio. Wlasnie robilam zrazy, wiec moj maz poszedl do piwnicy po ziemniaki. Jak zwykle nie wzial ze soba latarki, poslizgnal sie na schodach i spadl w dol.
- To straszne! I co pani zrobila w takiej sytuacji?!
- Makaron.
?ona do meza:
- Popatrz kochanie, reklama nie klamie! Po wypraniu rzeczywiscie twoja koszula jest snieznobiala!
- Wolalem, jak byla w kratke!
Malznstwo obchodzi 25 rocznice slubu. ?ona mysli sobie:
- Ciekawe co mi kupil. Moz futro albo jakas kolie.
A maz mysli do siebie:
- Kurcze, gdybym ja wtedy zarznal, to bym jutro wychodzil z wiezienia.
Co to jest bigamia?
- Jak sie ma o jedna zone za duzo.
- A monogamia?
- To samo.
- Chcialem zamowic dla zony tort urodzinowy.
- Ile swieczek?
- 26, jak zwykle.
Maz do zony:
- Masz ochote na szybki numerek?
- A sa jakies inne?
Rozmawia dwoch kolegow:
- Czy znasz moja zone?
- Znam.
- A ile bys mi za nia zaplacil?
- Ani grosza.
- Dobra. Umowa stoi.
Maz do zony:
- Nie rozumiem dlaczego nosisz biustonosz. Przeciez nie masz co w niego wlozyc.
Na to zona:
- Przeciez ty nosisz slipki, nieprawdaz?!
Maz przed wyjsciem do pracy mowi do zony:
- Wiesz, po goleniu czuje sie tak, jakbym mial ze dwadziescia lat mniej ...
- A czy nie moglbys sie golic wieczorem? - pyta sie zona.
Zocha mowi do swego meza Jozka:
- Ty Jozek zostalismy zaproszeni na bal maskowy.
- Ja nie ide, bo nie mam sie za co przebrac
- Najlepiej nie pij - nikt cie nie pozna!
?ona mowi do meza:
- Brales dzisiaj prysznic?
- Dlaczego jak cos zginie w tym domu zawsze jest na mnie!
Wpada maz do domu i wlacza telewizor.
- Zaraz sie zaczyna mecz - mowi do zony.
- Ale wynik podawali w radiu - odpowiada zona.
- To nic, nie mow mi.
- Ale ja znam wynik
- Prosze cie, nie mow mi.
- No dobrze - mowi zona - jak ci tak zalezy to nie powiem, ale i tak nie zobaczysz ani jednej bramki...
Z kosciola wychodzi mloda para, ktorej ksiadz wlasnie udzielil slubu i w tym momencie zaczyna padac deszcz.
- Masz ci los - wola pan mlody - nastepna przyjemnosc!
- Jestes glupia, podstepna, falszywa, klamiesz, zdradzasz mnie...
- Moj drogi, przeciez kazdy czlowiek ma jakies drobne wady...
?ona szyje sukienke na maszynie, a maz stoi nad nia i krzyczy:
- Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uwazaj, nie za szybko! Przeciez ty nie umiesz szyc!
- Po co te twoje glupie komentarze?
- Chcialem ci tylko pokazac jak sie czuje, gdy jedziemy samochodem.
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
