kategoria: Mysliwi i polowanie (0)
Mysliwy oddaje strzal.
- Idz, sprawdz co to za zwierze - mowi do kolesia od nagonki.
Gosciu idzie, patrzy i wraca:
- W dowodzie ma "Klemens Wisniak".
Przechwala sie trzech mysliwych.
Pierwszy z nich:
- Ja to bylem w Afryce i polowalem na lwy !
Drugi:
- A ja to bylem na Alasce i polowalem na losie !
Na to ostatni:
- Chmm, panowie a ja bylem w Norwegii...
- A fiordy ty widziales?
- Fiordy!? Panowie, fiordy to mi z reki jadly.
Dwaj mysliwi ida przez las. W pewnej chwili jeden z nich osuwa sie na ziemie. Nie oddycha, oczy zachodza mu mgla. Drugi mysliwy wzywa pomoc przez telefon komorkowy.
- Moj przyjaciel nie zyje! Co mam robic? - wola do sluchawki. Po chwili slyszy odpowiedz:
- Prosze sie uspokoic. Przede wszystkim prosze sie upewnic, z panski przyjaciel naprawde nie zyje.
Po chwili rozlega sie strzal.
- W porzadku - wola do telefonu mysliwy. I co dalej?
Fafara chwali sie sasiadowi:
- Podczas ostatniego polowania ustrzelilem trzy kaczki.
- Dzikie kaczki?
- Dzikie to one nie byly, ale ta ich wlascicielka...
Fafara pyta sasiada:
- Dlaczego idziesz na polowanie w stroju wedkarza?
- Dla zmylenia zajecy. Beda myslaly, z ide na ryby!
Na polowaniu:
- Do licha, spudlowalem juz dziesiaty raz! Chyba palne sobie w leb!
- A trafisz?!
Slawny mysliwy pokazuje znajomemu swoje trofea. Gosc zachwycony widokiem licznych porozy, szabli i klow, nagle wola:
- W rogu salonu widze na scianie glowe usmiechnietej kobiety!
- To glowa mojej tesciowej. Do ostatniej chwili biedaczka myslala, z chce ja sfotografowac!
Na polowaniu Fafara pyta stojacego obok mysliwego:
- Jak strzelilem?
- Znakomicie! Gdyby tylko ten jelen stal troche bardziej w lewo...
Na polowaniu Fafara strzela do bazanta, ktory wlasnie
poderwal sie do lotu.
- Trafilem! - cieszy sie Fafara. Nawet piora polecialy!
- To prawda - potwierdza jakis mysliwy. Piora polecialy ale razem z bazantem.
- Co i w jakiej kolejnosci jest najwazniejsze dla mysliwego?
- Strzelba, pies i zona.
Mysliwy chwali sie kolegom, z za jednym strzalem upolowal trzy zajace.
- Jak to mozliwe? - pytaja koledzy.
- Jednego trafilem w brzuch, drugi zemdlal ze strachu, a trzeci udawal zabitego, wiec i jego tez wzialem ze soba.
W parku na laweczce rozmawia ze soba dwoch starszych
panow:
- Jakie hobby mial pan w mlodosci? - pyta jeden z nich.
- Kobiety oraz polowanie.
- A na co pan polowal?
- Na kobiety!
Mysliwy mowi do kolegi:
- Podobno sprzedales swego psa mysliwskiego, ktorego tak bardzo lubiles?
- Tak. Ostatnio byl nie do wytrzymania. Ilekroc opowiadalem historie z moich polowan, krecil przeczaco lbem.
Fafara wraca z polowania i mowi do zony:
- Nie wierze w astrologie! Urodzilem sie w znaku Strzelca, a jeszcze nigdy nic nie upolowalem...
Poczatkujacy mysliwy wyrusza na polowanie z dwoma psami. Po godzinie wraca.
- Co sie stalo? - pytaja koledzy. Wrociles po nowe naboje?
- Nie, po nowe psy.
W sklepie mysliwskim sprzedawca pyta Fafarowa:
- Po co pani srut? Przeciez pani nie poluje.
- Wepchne go do cieleciny, a jak jeszcze posypie ja przyprawa do dziczyzny, to goscie uwierza, z moj maz w koncu cos upolowal!
Wlasciciel przydroznej gospody mowi do zony:
- Porcja zajaca dla tego starszego pana!
- Moz lepiej zaproponowac mu cos innego?
- Dlaczego?
- Slyszalam jak mowil do faceta, ktory siedzi za nim przy stoliku, z jest mysliwym. Jeszcze pozna, z nasz zajac to kot!
?ona pyta meza:
- Kiedy wrocisz z polowania!
- Kiedy wroce, to wroce!
- To dobrze, ale nie pozniej!
W sadzie:
- A wiec oskarzony przyznaje sie, z w czasie polowania postrzelil gajowego?
- Tak, przyznaje sie.
- Czy oskarzony moz podac jakies okolicznosci lagodzace?
- Tak, gajowy nazywa sie Zajac!
Mama do Jasia:
- Dlaczego chowasz strzelbe taty?
- ?al mi dziewczynek.
- Nie rozumiem...
- Slyszalem, jak tata rozmawial przez telefon z kolega i mowil, z pojda zapolowac na dziewczynki...
| 1 | 2 |
