kategoria: O Jasiu (0)
W szkole. Trzecia klasa, lekcja matematyki. Miasto - Cieszyn.
- Aniu, co robi twoj tata?
- Jest nauczycielem w przedszkolu.
- A ile zarabia?
- 760 zl.
- A mama?
- Mama jest bibliotekarka i zarabia 640zl.
- To ile wynosi wasz budzt?
- 1400 zl miesiecznie.
- Bardzo dobrze, piatka. Jasiu, a twoj tata?
- Moj tata jest celnikiem na przejsciu kolejowym i zarabia 900 zl,mama pracuje w izbie celnej na przejsciu samochodowym i zarabia 850 zl, nasz budzt wynosi 9000zl miesiecznie.
- Eh, Jasiu, no zle, znow bede ci musiala jedynke postawic...
- Ch*j mnie to boli, przynajmniej zyjemy jak ludzie...
Maly Jasio pyta mamy:
- Mamo, po co sie malujesz?
- ?eby ladnie wygladac.
- A kiedy to zacznie dzialac?
Jas z tata sa w operze. Jas pyta:
- Tato, czemu ten pan grozi tej pani kijem?
- On jej nie grozi, on dyryguje.
- To czemu ta pani krzyczy?
Pani na lekcji pyta:
- Kto doszedl w czasie lekcji?
- Ja, 2 razy - odpowiedzial Jas
Jasio kopie dol w ogrodku. Zaciekawiony sasiad pyta:
- Co robisz??
- Kopie grob dla mojej zlotej rybki.
- Ale czemu taki duzy?
- Bo jest w twoim pierdolonym kocie!
- Tato, moge sprobowac skokow na bungee?
- Lepiej nie synku, o ile sobie przypominam, do samiuskiego
poczatku przesladowaly cie wypadki z guma.
Jasio siedzi przy komputerze:
-Tato, co to znaczy HDD format completed?
-To znaczy, z juz ku ..wa nie zyjesz!
Po plazy nudystow spaceruje matka z synkiem. W pewnej chwili synek pyta:
- Mamusiu, dlaczego jeden pan ma wiekszego, a drugi mniejszego ptaszka?
- Dlatego Jasiu, z jeden jest biedny, a drugi bogaty.
Jasio przytakuje ze zrozumieniem, a po chwili wola:
- Popatrz mamusiu! Tamten pan wlasnie sie bogaci!
Nauczycielka do Jasia:
- Przyznaj sie, sciagales od Malgosi!
- Skad pani to wie?
- Bo obok ostatniego pytania ona napisala: "nie wiem", a ty napisales: "ja tez".
Mama tlumaczy Jasiowi:
- Trzeba byc grzecznym, zby pojsc do nieba!
- A co trzeba zrobic, zby pojsc do kina?
Na lekcji przyrody nauczycielka pyta:
- Jasiu, co wiesz o jaskolkach?
- To bardzo madre ptaki. Odlatuja, gdy tylko rozpoczyna sie rok szkolny!
Na lekcji biologii nauczycielka pyta Jasia:
- Co to jest mamuthus primigenius?
Poniewaz Jasio nie odpowiada, pani mowi:
- To mamut, czyli prehistoryczny slon.
- Cos podobnego! To jaskiniowcy umieli wynajdowac takie uczone nazwy?
Jasio chwali sie kolezance:
- Wiesz? Niedawno zlapalem pstraga takiego, jak moja reka!
- Niemozliwe, nie ma takich brudnych pstragow!
Jasio pyta tate:
- Dlaczego Krolewna Sniezka trafila do domu wariatow?
- Nie wiesz? To znajdz mi taka druga dziewczyne, ktora wytrzyma z siedmioma kawalerami na raz!
Mama mowi do syna:
- Jasiu! Sasiadka mi mowila, z wczoraj byles nad rzeka i jezdziles na lyzwach po cienkim lodzie. Lod pekl i wpadles do wody w nowych spodniach. Czy to prawda?
- Mamo, przepraszam! To sie stalo tak szybko, z nawet nie zdazylem sie rozebrac!
Nauczycielka oddaje Jasiowi zeszyt z wypracowaniem domowym i mowi:
- Same bledy! Znow niedostateczny!
Jasio mruczy pod nosem:
- Biedny tato...
Mama pyta Jasia:
- Jaka jest ta wasza nowa pani od matematyki?
- Bardzo fajna! Juz drugi raz podczas tej zimy zlamala noge!
Babcia mowi do Jasia:
- Ja tez kiedys chodzilam do przedszkola.
- A kiedy?
- Dawno temu.
- Bardzo dawno?
- Bardzo.
- Gdy bylas jeszcze malpka?
Maly Jasio pyta kolege:
- Pobawimy sie w ZOO?
- A jaka to zabawa?
- Bardzo prosta i przyjemna. Ja bede malpa, a ty przyniesiesz mi z domu kilka bananow!
Jasio pyta ojca:
- Tato, czy to prawda, co mowila wczoraj pani Kowalska, z ludzie pochodza od malpy?
- Byc moz synku, nie znam rodziny pani Kowalskiej...
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
