kategoria: O Jasiu (120)
Do apteki wpada blady, drzacy chlopiec:
- Czy ma pani jakies srodki przeciwbolowe?
- A co cie boli chlopcze?
- Jeszcze nic, ale ojciec wlasnie oglada moje swiadectwo.
- Prosze pani, ja sie w pani chyba zakochalem - mowi dziesiecioletni Jasiu.
- Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubie dzieci.
- A kto lubi, bedziemy uwazali.
Dzieci wybieraja zawody aktorek, piosenkarzy, strazakow, policjantow, itp. Tylko Jas mowi, z chcialby zostac sw. Mikolajem.
- Czy dlatego Jasiu, z roznosi prezenty? - pyta nauczycielka.
- Nie. Dlatego, z pracuje raz w roku.
- Jasiu - pyta nauczyciel. - Jaki to bedzie przypadek jak powiesz "lubie nauczycieli"?
- Bardzo rzadki, panie profesorze.
Jasio pyta tate:
- Czy potrafisz podpisal sie z zamknietymi oczami?
- Potrafie.
- To swietnie. Trzeba podpisac sie kilka razy w moim dzienniczku.
Jas wraca do domu caly zmoczony.
- Co sie stalo? - pyta sie matka.
- Bawilismy sie w psy.
- No i co?
- Ja bylem latarnia...
Kto to jest hipokryta? - pyta pani na lekcji.
- Ja wiem - zglasza sie Jas - to jest uczen, ktory twierdzi, z lubi chodzic do szkoly.
- Synku, kiedy poprawisz dwojke z matematyki?
- Nie wiem, mamusiu, nauczyciel nie wypuszcza dziennika z rak.
Na przystanku autobusowym pewna pani widzi malego chlopca strasznie umorusanego i zasmarkanego.
- Chlopcze, czy ty nie masz chusteczki?!
- Mam, ale obcym babom nie pozyczam.
W szkole pani kazala narysowac dzieciom swoich rodzicow. Po chwili podchodzi do malego Jasia i pyta:
- Dlaczego twoj tata ma niebieskie wlosy?
- Bo nie bylo lysej kredki.
- Mamo dzieci w szkole mowia ze mam dlugie rece!
- Nie, nie masz, tylko nie machaj rekoma bo sufit rysujesz...
Jasiu u spowiedzi mowi do ksiedza:
- Psze ksiedza zgwalcilem kure.
- Tak ? A jak to zrobiles?
- No zlapalem za skrzydla i lapy i dalej to juz wiadomo.
- Hmmm sprytnie to zrobiles, bo ja tylko za skrzydla i mnie pazurami podrapala.
- Mamusiu dlaczego nasz samochod stoi w sklepie spozywczym!
- Cicho Jasiu! - Tatus bawi sie w Terminatora!!
- Jasiu jakie znasz srodki piorace?
- Pasek mojego taty!!
Przyszedl Jasio ze szkoly i mowi do taty:
- Dostalem piatke i w morde!
- Za co dostales piatke?
- Bo pani zapytala sie mnie ile jest 7x6, a ja powiedzialem, z to jest 42!
- A za co w morde?!
- Bo pani zapytala sie mnie ile jest 6x7!
Tata: - Przeciez to jest jeden ch..!
- Tez tak powiedzialem!!
Pani na biologii pyta dzieci, jakie znaja wez.
Jasio - ja znam!
A pani na to: to powiedz.
Jasio - ugryzl moja siostre, ktora puchla 9 miesiecy.
Jas mowi do mamy:
- Moge sie wykapac?
- Dobrze Jasiu, tylko sie nie zamocz!!!
Jasiu, odmien przez przypadki rzeczownik: kot.
Mianownik: kto?, co? kot.
Dopelniacz: kogo?, czego? kota.
Celownik: komu?, czemu? kotu., itd.
...
Wolacz: kici, kici!
Pani na lekcji polskiego prosi dzieci, aby ulozyly zdanie, w ktorym
bedzie nazwa ptaka. Zglasza sie Jas:
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak.
- No, moz byc. Ale zdania z dwoma ptakami juz nie ulozysz.
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak i wyrznal orla - przyjmuje
wyzwanie Jas.
- A z trzema ptakami ?
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak, wyrznal orla i puscil
pawia.
- A z czterema ptakami, cwaniaczku ?
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak, wyrznal orla, po czym
puscil pawia, az mu dwa gile wyszly z nosa.
- A z piecioma ptakami ?
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak, wyrznal orla, po czym
puscil pawia, az mu dwa gile wyszly z nosa i poszedl dalej pic na sepa.
Idzie Jasio z ojcem na spacer. Nagle ojciec potyka sie i mowi pod nosem:"dupa".
"Co powiedziales tatusiu?"pyta Jasio. "Aaaa... powiedzialem.... dudus" odpowiada ojciec. "tatusiu, a co to jest dudus" pyta ciekawski bachor. "Aaa, wiesz synku dudus to takie zwierzatko"
"Tato, a jak on wyglada?"
"A, ma takie raczki i nozki...."
"Tatusiu, a cojedza dudusie?"
"Mmm. Jedza warzywa owoce...."
"A tato, a czy dudusie maja dzieci?"
"Noo, tak"
"To znaczy, z dudusie sie rozmnazaja?"
"Tak"
"A jak sie nazywaja dzieci dudusia?"
"Eee...dudusiatka."
"A jak wygladaja dudusiatka?"
"Tez maja raczki i nozki.... tak samo jak dorosle"
"A co jedza dudusiatka?"
"Eeee..... mleczko pija..."
"Tato, a gdzie mieszkaja dudusie?"
"DUPA!!!! POWIEDZIA?EM DUPA!!!!!!!!
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
