kategoria: O Jasiu (20)
Na lekcji przyrody nauczyciel mowi do uczniow:
- Malpa przez tydzien zjada tyle bananow, ile wazy. Jasio:
- A skad ona wie, ile wazy?
Jasio poszedl z tata do cyrku. Podczas przedstawienia z uwaga obserwuje, jak mezczyzna przebrany za kowboja jezdzi wokol areny na koniu i rzuca nozami w sciane, pod ktora stoi kobieta. Widzowie klaszcza.
- Z czego sie oni tak ciesza? - dziwi sie Jasio. - Przeciez ani razu nie trafil!
Jasio pyta Malgosie:
- Jak punk udaje zabe?
- ?
- ?apie muchy i zjada.
- A jak punk udaje bociana?
- ?apie zaby i zjada?
- Nie. Wacha butapren, staje na jednej nodze i robi odlot do Afryki.
Jasio wraca ze szkoly z pokrwawionym nosem.
- Co ci sie stalo? - pyta mama.
- To przez tego magika z cyrku, ktory podczas przedstawienia wyciagnal mi z nosa zlota monete!
- I zostawiil cie w takim stanie?
- On nie! Po przedstawieniu moi koledzy szukali nastepnych monet!
Jasio poszedl z ojcem do cyrku. Podczas tresury sloni, pyta:
- Tato, co to jest to dlugie, co zwisa sloniowi pod brzuchem?
- To jest penis slonia, Jasiu.
- Dziwne. Gdy rok temu bylem tu z mama powiedziala, z to nic.
- No coz, synu, skoro mama ma takie wymagania...
Jasio zostal dyscyplinarnie wyrzucony z przedszkola. Trafil do innego. Pyta sie tam znajomego:
- Mozna palic?
- Da sie, spoko.
- Mozna pic wode?
- Spoko, jak sie podzielisz z wychowawca to on nawet da szklo.
- A dziewice sa?
- Czys ty zglupial ? Co ty? W zlobku jestes?
Jasiu do taty:
- Tatus, daleko jeszcze ta Ameryka?
- Jasiu nie pier... tylko wiosluj!
- Powtorzmy tabliczke mnoznia - mowi ojciec do syna - na pewno wiesz, z dwa razy dwa jest cztery, a ile to bedzie szesc razy siedem?
- Tato, dlaczego ty zawsze rezerwujesz dla siebie latwiejsze przyklady?!
Mama prosi Jasia:
-Jasiu! Wytrzyj kurze.
Jasiu na to:
- A gdzie jest ta kura?
Nauczycielka w szkole pyta Jasia.
- Jasiu, powiedz co mamy z gaski?
- Smalec.
- No dobrze Jasiu, ale co jeszcze?
- Smalec.
-Dobrze, powiedz mi, co masz w poduszce?
- Dziure.
- A co jest w tej dziurze?
- Pierze.
- No to co mamy z gaski?
- Smalec.
Nauczycielka mowi do Jasia:
- Jasiu, przeczytaj swoje wypracowanie o zimie.
- Zima na polu snieg, dzieci rzucaja sie sniezkami, jezioro zamarzlo a na nim wilki sie pi..dola.
- Jasiu, zle! - wola nauczycielka.
- Pewnie, z zle, bo lapy im sie slizgaja!
Jasiu pyta mamy kim jest? Cyganem czy ?ydem? Mama odpowiada ?ydem, tak jak ja. Pozniej Jasiu idzie do taty i pyta sie kim ja jestem Cyganem, czy ?ydem? Tata odpowiada Cyganem, tak jak ja. A dlaczego pytasz Jasiu. Bo kolega chce mi sprzedac rower i nie wiem czy mu przypier..... czy sie targowac.
adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemuPani od biologii pyta Jasia:
- Jasiu wymien mi 5 zwierzat mieszkajacych w Afryce.
Na to Jas:
- 2 malpy i 3 slonie.
Przychodzi Jasio ze szkoly i mowi do taty:
- Tato, tato dzieci w szkole ciagle sie ze mnie smieja z mam same jedynki.
- Pij, nie pier...!
Dzieci w szkole sprzeczaja sie, ktore z nich ma mniejszego dziadka:
1. Moj dziadek ma 100cm wzrostu!
2. A moj ma tylko 50cm.
3. A moj - mowi Jasio - lezy w szpitalu, bo spadl z drabiny jak zrywal jagody.
- Jasiu! Umyj rece przed wyjsciem do szkoly!
- Dlaczego? Przeciez nie bede sie zglaszac!
Przychodzi Jasio do domu zaplakany i mowi:
- Mamo wszyscy sie ze mnie smieja, z mam duza szyje!
- Nie masz duzj szyi, ale wyjrzyj przez komin, czy tata idzie.
Pani do szkoly przyszla w sukience z duzym dekoltem i nowym wisiorkiem w ksztalcie samolotu. Jasio przez cala lekcje patrzy sie na nauczycielke. Nagle nauczycielka mowi do Jasia:
- Co Jasiu podoba ci sie moj nowy wisiorek w ksztalcie samolotu?
A Jasiu:
- Nie, te dwie bomby pod skrzydlami.
Jasiu na szkolnej wycieczce do lasu pyta sie pani:
- Prosze pani co to jest?
- A widzisz Jasiu to sa czarne jagody.
- A dlaczego sa czerwone? - pyta Jasiu
- Bo sa jeszcze zielone.
Podczas ?wiat Jasio wola do mamy:
- Mamo, mamo, choinka sie pali!
- Nie mowi sie pali, tylko swieci - poucza go mama.
- Mamo, mamo, firanki tez sie swieca!
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
