kategoria: O Jasiu (80)
- Dlaczego ciagle spozniasz sie do szkoly? - pyta nauczycielka Jasia.
- Bo nie moge sie obudzic na czas...
- Nie masz budzika?
- Mam, ale on dzwoni wtedy gdy spie.
Jasio pisze wypracowanie. W pewnym momencie zwraca sie do ojca:
- Tatusiu, czy moglbys mi podpowiedziec jakies zdanie o katastrofie?
- W domu nie ma ani kropli wodki.
W szkole na lekcji geografii pani pyta dzieci, w ktorym kraju jest najcieplejszy klimat.
- W Rosji - odpowiada Jas.
- Z czego to wnioskujesz? - pyta zdziwiona pani.
- Bo, prosze pani, do nas w styczniu znad Wolgi ciocia przyjechala w trampkach.
- Dzieci, co to jest? - pyta sie nauczycielka biologii trzymajac w reku wypchanego ptaka.
- To jest ptok - odpowiada Jas.
- Alez Jasiu, nie mowi sie ptok, tylko ptak. A moz wiesz, jak ten ptak sie nazywa?
- Sraka - odpowiada pojetny uczen.
Tatusiu, dlaczego babcia sie trzesie?
Nie gadaj tyle, tylko zwiekszaj napiecie!
- Tatusiu, dlaczego my tak pozno przyszlismy do tego sklepu na zakupy?
- Nie gadaj tyle, piluj klodke......
- Tatusiu, czy mama na pewno wraca tym pociagiem?
- Nie gadaj tyle, tylko rozkrecaj szybciej szyny.
- Jasiu, gdzie twoj tatus?
- Wyjechal w waznej sprawie sluzbowej na 6 miesiecy, ale jak bedzie sie dobrze sprawowal, to wroci wczesniej.
Maly Jasio podaje sprzedawczyni na targu sloiczek i prosi o nalanie smietany.
- Placisz zlotowke - mowi sprzedawczyni, podajac pelny sloik.
- Mamusia polozyla pieniazki na dnie sloika...
- Mamusiu, czy to tatus kupil to nowe futro?
- Syneczku, gdybym ja liczyla tylko na tatusia, to i ciebie by na swiecie nie bylo...
- Wiesz, mamo, Kazio wczoraj przyszedl brudny do szkoly i pani go za kare wyslala do domu!
- I co pomoglo?
- Tak, dzisiaj cala klasa przyszla brudna.
- Karolinko, czemu placzesz?
- Aaaa, bo wujek spadl z drabiny i polamal szafke i stlukl lustro....
- I co, zal Ci wujka? Stalo sie mu cos?
- Nieeee, ale moj brat to widzial, a ja nieeeeeee.....
- Mamo, dzis na lekcji pan od matematyki pochwalil mnie!
- To bardzo ladnie, a co powiedzial?
- ?e wszyscy jestesmy idiotami, a ja - najwiekszym!
- Babciu, jak ci smakowal cukierek?
- Bardzo dobry.
- Dziwne! Ania go wyplula, pies go wyplul, a tobie smakowal...
Nauczyciel na lekcji polskiego pyta sie Jasia:
- Jaki to czas? Ja sie kapie, ty sie kapiesz, on sie kapie...
- Sobota wieczor, panie profesorze.
Maly chlopiec placze na ulicy.
- Co sie stalo, synku? - pyta starsza pani.
- Mama dala mi pieniadze na chleb i mleko, a ja je zgubilem Teraz na pewno dostane lanie...
- Masz tu pieniadze na chleb i mleko i juz nie placz - starsza pani glaszcze chlopca po glowie i odchodzi.
Chlopiec biegnie na rog ulicy do dwoch kolezkow i wola:
- Jeszcze trzy takie i mozmy isc do kina!
U dentysty mama prosi Jasia:
- A teraz badz grzeczny i powiedz ladnie "aaa", zby pan doktor mogl wyjac palce z twojej buzi.
Mala Ania mowi:
- Mamusiu, pojde do sklepu kupic zeszyt...
- Ani mi sie waz! Taki deszcz leje, z zal psa wypedzic. Tata zaraz pojdzie i kupi ci ten zeszyt.
Jasio przewrocil sie, stlukl kolano i zaczal glosno przeklinac. Przystaje przy nim jakis mezczyzna i mowi:
- To nieladnie! Jestes za maly, zby tak przeklinac!
- Wszyscy mi tlumacza, z jestem juz za duzy, zby plakac! To co ja mam w koncu robic, kiedy sobie stluke kolano?!
Mama tlumaczy Jasiowi:
- Trzeba byc grzecznym, zby pojsc do nieba!
- A co trzeba zrobic, zby pojsc do kina?
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
