czytasz dowcip o id: 3820

Ksiadz jadacy na rowerze spotyka policjanta, oczywiscie policjant zatrzymuje ksiedza i pyta:
- Gdzie sa swiatla?
- Nie mam - odpowiada ksiadz.
- Prosze mandacik 100 zl.
Ksiadz na to:
- Synu jade z Bogiem.
Policjant:
- Co dwoch na rowerze? mandat 200 zl.
Ksiadz poslusznie placi i odjezdzajac mysli w duchu:
- Jak dobrze, z on nie wie, iz Bog jest w trzech osobach.




powrocik