kategoria: Polityczne (20)
- Gdzie powstaje najwiecej dowcipow politycznych?
- Tam, gdzie z wladza nie ma zartow.
Leci w samolocie w jednym rzedzie: 2 Arabow (od strony okna)i ?yd (od przejscia). ?yd w jarmulce, pejsy, te sprawy - wyluzowany kompletnie - rozpial kolnierzyk, zdjal buty. Arabowie patrza na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich wstaje i mowi:
- Ide po Cole.
?yd na to:
- Alez nie, ja pojde, po co sie przeciskac.
I poszedl. W tym czasie Arab naplul mu do buta. ?yd wraca, daje Cole Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab mowi:
- Ide po Cole.
?yd jak poprzednio:
- Ja pojde.
I poszedl. Drugi Arab naplul mu do drugiego buta. ?yd wraca, daje Cole Arabowi. Po godzinie samolot laduje, ?yd zbiera sie zapina kolnierzyk, zalozyl jednego buta, skrzywil sie i mowi:
- Znowu ta straszna nienawisc miedzy naszymi narodami - to plucie do butow, to szczanie do Coli...
- Za co nagrode Nobla dostal Reymont, a za co Walesa?
- Reymont dostal Nobla za "Chlopow", a Walesa za to, z z chlopow zrobil dziadow.
- Jaka jest roznica miedzy Jamesem Bondem a bylym premierem Oleksym?
- Bond jest szpiegiem, a Oleksy jest... lysy.
- Czym sie rozni magister Kwasniewski od ufoludkow?
- Niektorzy juz widzieli ufoludki, a dyplom Kwasniewskiego jeszcze nikt.
Prezydent Kwasniewski wzywa do siebie szefa UOP i mowi:
- Niech pan popatrzy! Znow ktos narobil na trawnik przed Belwederem! Ile razy mam powtarzac, z trzeba pilnowac tych rosyjskich dyplomatow!?
- ?adnych dyplomatow dzis nie bylo. Przechodzil tylko Lech Walesa.
- Walesa? Ale kupa!!! To naprawde swiatowy czlowiek!
Prezydent Kwasniewski wizytuje kacza ferme w Wachocku. Kaczki na jego widok mowia:
- Kwa, kwa, kwa...
Kwasniewski pyta gospodarza:
- Czym karmicie te kaczki?
- Otrebami z woda.
- Dawajcie im kukurydze z mlekiem, zby moje nazwisko wymawialy w calosci.
- Pod jakim haslem prezydent Walesa prowadzil swoja zwycieska kampanie wyborcza?
- "Nie chcem, ale muszem..."
- A pod jakim haslem prowadzil ostatnia?
- Chcem, ale nie mogem."
Emeryt pyta Emeryta:
- Dlaczego glosowales na Walese, a nie na Kwasniewskiego?
- Bo myslalem, z na starosc dostane obiecane 200 milionow. A ty dlaczego glosowales na Kwasniewskiego?
- Bo myslalem, z na starosc dostane mieszkanie i wreszcie wyprowadze sie z zona od tesciowej!
- Kiedy skonczy sie era Solidarnosci?
- Gdy Krzaklewski przyjdzie wraz ze stoczniowcami na ulice Polanki i przeskoczy ogrodzenie, za ktorym stoi nowa willa Walesy.
?eby zwiekszyc frekwencje na sali podczas obrad Sejmu, zaczeto na korytarz wypuszczac tygrysy. Jednak po pewnym czasie zdarzyl sie smiertelny wypadek i tygrysy usunieto.
Tygrys robi wyrzuty drugiemu tygrysowi:
- Na co ci byla ta sprzataczka? Ja tydzien temu zjadlem czterech poslow i do tej pory tego nikt nie zauwazyl.
- Co zrobic, zby kazdej partii w Polsce podobala sie nowa konstytucja?
- Dla kazdej partii uchwalic po jednej konstytucji.
Prezydent Walesa pojechal odwiedzic dawnych kolegow ze Stoczni Gdanskiej.
- Jak sie czujecie chlopaki? - zazartowal Walesa.
- Znakomicie - zazartowali stoczniowcy.
- Dlaczego nie produkuje sie juz popularnych kiedys filmow rysunkowych z serii "Bolek i Lolek"?
- Okazalo sie, z Bolek byl agentem SB.
- Jak wybrac trzech najglupszych poslow z PSL?
- Poprzez glosowanie.
Minister Kolodko zwoluje konferencje prasowa i mowi do zgromadzonych dziennikarzy:
- Mam dla was dwie wiadomosci - jedna zla, druga dobra. Ktora najpierw chcecie uslyszec?
- Zla! - odpowiadaja dziennikarze.
- No wiec od przyszlego miesiaca podniesiemy wszystkim place o 30 procent.
Przez minute na sali trwaja owacje, ktore przerywa rozesmiany Kolodko:
- A teraz wiadomosc dobra. Od tych plac trzeba bedzie placic 65 procent podatku!
- Jaki jest najkrotszy dowcip na swiecie?
- Mgr Kwasniewski.
Obok uczestnikow wiecu wyborczego SdRP przechodzi Olszewski z Krzaklewskim. W pewnej chwili Krzaklewski podnosi reke i wola:
- Gorace pozdrowienia! Gorace pozdrowienia!
- Dziekujemy - odpowiada tlum.
Po chwili Olszewski pyta:
- Marian, od kiedy ty ich tak polubiles?
- Jasiek, przeciez nie bede krzyczal: "A zbyscie sie wszyscy w piekle smazyli!".
Do Warszawy przyjechal japonski dziennikarz. Po tygodniu faksuje do redakcji:
"Ta Polska, to cywilizowany kraj. Mieszka tu duzo ludzi roznych narodowosci. Sa nawet Indianie, ktorzy bija sie kijami bejsbolowymi z lysymi buddyjskimi mnichami w mlodziezowych strojach."
Podczas kolejnego spotkania w Bialym Domu Gorbaczow i Reagan postanowili sie zabawic: Reagan rysuje karykature Gorbaczowa, a Gorbaczow - Reagana. Z jednym tylko zastrzezniem: nie mozna rysowac "ponizj pasa". Po kilku minutach Gorbaczow pokazuje swoja prace. Reagan pyta:
- Dlaczego na twoim rysunku jedno ucho mam male, a drugie duz?
- Bo duzym uchem sluchasz kongresu, a malym - narodu.
Teraz swoja prace pokazuje Reagan. Gorbaczow pyta:
- Dlaczego na twoim rysunku jedna piers mam duza, a druga - mala?
- Bo wieksza piersia karmisz ministrow, a mniejsza - dyrektorow fabryk i generaloww.
- A co z narodem?
- Przeciez umawialismy sie, z nie bedziemy rysowac ponizj pasa!
| 1 | 2 | 3 | 4 |
