czytasz dowcip o id: 90

Wchodzi blondynka do sklepu i pyta sie:
- Co to jest, takie duz i czerwone?
- Jablka, prosze pani - odpowiada uprzejmie sprzedawca.
- To poprosze kilogram i kazde oddzielnie zapakowac.
Sprzedawca pakuje jablka.
- A co to jest, takie kudlate i brazowe? - pyta blondynka.
- To jest kiwi.
- Aha, to poprosze kilo i kazde oddzielnie zapakowac.
Sprzedawca jest troche sfrustrowany, ale pakuje...
- Prosze pana, a co to takie male i czarne?
- Mak, ale cholera nie jest do sprzedania.




powrocik