czytasz dowcip o id: 361
Przychodzi blondynka do banku i prosi o kredyt na miesiac. Urzednik pyta sie ile chce i jakie ma zabezpieczenie. Blondynka chce 35 tys. zlotych na wyjazd na wakacje. W ramach zabezpieczenia zostawi swoje Lamborgini. Urzednik weszac dobry interes daje jej kredyt i zabiera samochod. Po miesiacu blondynka wraca oddaje 35 tys. i 14 zlotych odsetek. Odbiera samochod. Zdziwiony urzednik mowi, z sprawdzili ja i okazuje sie, z ma konto w ich banku na 3 mln dolarow, wiec dlaczego brala kredyt. Na to blondynka odpowiada: A gdzie ja bym znalazla platny parking na miesiac za 14 zlotych.
powrocik
