czytasz dowcip o id: 4088

Mezczyzna, ktory wracal wieczorem do domu, zostal napadniety przez chuliganow, brutalnie pobity i ograbiony. Lezal na chodniku caly we krwi. Druga strona ulicy szedl policjant. Popatrzyl na lezacego i poszedl dalej. Po kilku minutach przechodzila grupa skautow, ale takz nie zwrocila uwagi na pobitego. Podobnie bylo z przechodzacymi zakonnicami. Wreszcie pojawil sie psycholog. Zobaczyl lezacego, przyjrzal mu sie i wykrzyknal:
- Moj Boz, ktokolwiek to zrobil, natychmiast potrzebuje pomocy!




powrocik