czytasz dowcip o id: 4113
Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus, patrzy a tu impreza na calego, drogie wino i jedzenie.
- Zaraz, zaraz mialo byc skromnie, powaznie, skad wzieliscie na to pieniadze?
- Nie wiem, podobno Judasz cos sprzedal.
powrocik
