czytasz dowcip o id: 4118
Umarl stary pobozny ksiadz - poszedl do nieba i staje przed ?w. Piotrem. ?w. Piotr pyta -faktycznie byles pobozny, nigdy nie zgrzeszyles nawet mysla ?
Nie, mowi ksiadz. Ale ?w. Piotr dalej go wypytuje Ksiadz ukradkiem zaglada przez brame do nieba patrzy, a tam z jego parafii taki obrzepala Jozik kierowca autobusu chodzi sobie po niebie. Ksiadz mowi: ?w. Piotrze ale to niesprawiedliwe, cale zycie zylem w celibacie, a Jozik to nawet do kosciola nie chodzil a juz po raju spaceruje A ?w. Piotr na to:
bo widzisz, ty jak odprawiales msze to caly kosciol spal, ale jak Jozik prowadzil autobus to wszyscy sie modlili.
powrocik
