czytasz dowcip o id: 4126

Ktos tam z kims postanowil urzadzic wesele w Kanie Galilejskiej. Impreza byla udana, zwlaszcza, z nie brakowalo napojow wyskokowych. Nad ranem skacowane towarzystwo budzi sie przepite i spragnione, tyle z normalnej wody. Slychac wolanie:
- Hej jest tam kto? Wyslijcie kogos po wode.
Wtem z drugiej strony sali slychac zawodzenie:
- Tak, wyslijcie, tylko nie Jezusa!




powrocik