czytasz dowcip o id: 4131

W malej wsi ksiadz rozmawia z parafianka:
- Doszly mnie sluchy, corko, z wczoraj wieczorem ktos u was straszliwie przeklinal. Tak nie mozna, dzieci sie gorsza, a jaki zly przyklad dla sasiadow.
- Bardzo przepraszam, ale wlasnie wybieralismy sie do kosciola i moj stary nie mogl znalezc ksiazczki do naboznstwa.




powrocik