kategoria: Rolnicy (0)
Spotyka sie dwoch sasiadow. Jeden mowi:
- Czy ty wiesz Franek, z moja swinia mowi po francusku?
- Chyba jestes pijany, albo zwariowales!
- Nie wierzysz? To zalozymy sie!
Sasiedzi poszli do chlewu do swini mowiacej po francusku. Jej wlasciciel pyta:
- Kaska, umiesz mowic po francusku?
?winia nic. Wtedy chlop ja kopnal, a swinia:
- ?i, li, li!
Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka.
- Nic na tej ziemi nie rosnie?
- A no nic - wzdycha Antek.
- A jakby tak zasiac kukurydze?
- Aaa... jakby zasiac, to by urosla.
Do Antka przyjechala ekipa telewizyjna, zby zapytac go, jak doszedl do tak wysokiej wydajnosci mleka od krowy.
- Ja tam nic nie wiem - mowi Antek. - Krowami, to sie moja Jagus zajmuje.
- Zawolajcie ja gospodarzu, zrobimy z nia male interwiew.
- Jagna, chodz tu.
- Czego?
- Panowie z TV chca ci zrobic interwju.
- Co to takiego?
- Nie wiem, ale lepiej sie podmyj.
Program otwarcia pewnej wystawy rolniczej przedstawial sie tak:
godz. 11.00 - przyjazd nierogacizny i bydla nierogatego.
godz. 12.00 - przybycie zaproszonych gosci.
godz. 13.00 - wspolny obiad.
Antek z sasiadem postanowili zwazyc swinie. Poniewaz nie mieli wagi ani odwaznikow, na duzy kamien polozyli dluga deske. Na jedna strone deski wprowadzili zwierze, a na druga zaczeli klasc kamienie, az do uzyskania rownowagi. Gdy im sie to udalo, Antek rzekl zadowolony:
- W porzadku! Teraz tylko trzeba zgadnac, ile waza te kamienie!
Syn Ignaca wrocil z wojska i Ignac zaczyna szukac mu kandydatki na zone. Poszedl do sasiedniej wsi, a gdy wrocil, oznajmia synowi:
- Znalazlem ci narzeczona.
- ?adna?
- Jeszcze jak! ?ebys ty widzial, jak szybko potrafi widlami slome zrzucic z furmanki!
Przyjezdza chlop wozem do wsi i wola:
- Wegiel przywiozlem!
Na to kon ktory prowadzil woz odwraca sie i mowi:
- Tak, kurde, ty przywiozles wegiel!
W Wielkanoc chlop wchodzi do stodoly i mowi do krowy:
- Mecka, powiedz cos!
- Nic z tego! Ja mowie tylko w Wigilie.
"No to po malym" - powiedzial rolnik wyciagajac jadra z sieczkarni.
adres do tego dowcipu - potrzebny jesli chcesz przeslac go znajomemu- Sasiedzie! Dokupilem sobie 10 ha pola!
- Wiem. Panski kon powiesil sie za stodola.
Do sklepu na wsi wchodzi chlop i pyta:
- Czy sa gwozdzie?
- Nie ma.
- A grabie?
- Tez nie ma.
- A moz wiadra?
- Nie, nie ma.
- To dlaczego nie zamkniecie sklepu?!
- Bo klodek tez nie ma.
- Jak masz na imie??
- Joanna.
- Jo Andrzej, tyz ze wsi.
Przychodzi murzyn do warzywniaka i pokazuje na banany.
- Co to jest? - pyta
- To sa banany - odpowiada sprzedawca
- U nas to sa taaaaaakie banany!!
Potem pokazuje na pomarancze i tak samo pyta sie. Sprzedawca odpowiada, a on na to z u nas to sa taaaaaakie pomarancze. Sprzedawca lekko wkurwiony patrzy na murzyna, po czym znowu murzyn pyta sie.
- Co to jest? I pokazuje na morele.
Sprzedawca juz mocno wkurzony odpowiada, a murzyn wysmiewa go i pokazuje, z u niego sa taaaaaakie morele. Po czym pokazuje na arbuza i pyta sie.
- Co to jest?
A sprzedawca na to:
- A to jest polski, pierd...ny, zielony groszek!
Wyjechal rolnik kombajnem na pole, puknal sie w czolo i mowi:
- O kurde, zapomnialem zasiac!
Wczesnym rankiem przychodzi do
obory rolnik, mocno zmeczony po calonocnej libacji. Stawia wiaderko i zaczyna doic krowe. Po jakims czasie krowa pyta:
- Co pilo sie wczoraj?
- Troszke sie wypilo.
- Boli glowka dzisiaj, nieprawdaz?
- Oj, jak boli - mowi rolnik.
- No dobrze to zlap za cycuszki to ja poskacze.
Jedzie zamozny gosciu autem i zauwaza, z stary woz z sianem lezy w rowie. Wysiada i widzi placzacego dzieciaka.
Pyta: Co ci sie stalo.
On: Jechalem i ... no woz sie wypieprzyl i wpadl do rowu... Ojciec mnie zabije - po czym nadal placze.
Facet: Nie placz pomoge ci wyciagnac woz, i ojciec cie nie ukarze.
Dzieciak placzac jeszcze bardziej: Kiedy tatulek pod wozem lezy!!
Stara babina na wsi miala jedna krowe. No, pomyslala, najwyzszy czas, zby krowa miala cielaka! Wiec zamowila inseminatora (czyli kogos do sztucznego zaplodnienia).
Przyszedl inseminator, obejrzal sobie krowe i powiedzial do babci:
- Prosze przyniesc mi miednice, dzbanek z ciepla woda, mydlo i recznik.
Babina przyniosla wszystko.
Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem.
- Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
- ?eby mial se pan gdzie spodnie powiesic!
| 1 |
