czytasz dowcip o id: 4206
Z fabryki odkurzaczy w ZSRR odchodzi najstarsza pracownica. Dyrektor wyglasza mowe:
- Byla pani z nami najdluzj ze wszystkich. Byla pani najlepsza pracownica. Tak wiec w dowod uznania zaslug dla kraju, za zgoda KC KPZR otrzymuje pani dyplom "Zasluzony dla socjalizmu" oraz Order Przodownika Pracy.
- A czy nie moglabym w zamian dostac odkurzacza?
- Nie ma pani odkurzacza? Ani jednego pani nie wyniosla? Dobrze wiemy, wszyscy wynosza.
- A wynioslam, wynioslam. Kilkanascie ich bylo... Ale co w domu zlozylam, to zawsze byl Kalasznikow.
powrocik
