kategoria: Studenci i studia (20)
W przepelnionym tramwaju siedzi blady, siny wymeczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewa reke przewieszony plaszcz.
Wsiada staruszka. Student ustepuje jej miejsca i lapie sie uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przyglada sie studentowi:
- Przepraszam, mlody czlowieku! To bardzo ladnie z zrobil mi pan miejsce, ale pan tak blado wyglada. Moz pan chory? Moz... niech lepiej pan siada. Nie jest panu slabo?
- Alez nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jade na egzamin, a cala noc sie uczylem bo mam srednia 4,6 i chce ja utrzymac.
- No to moz da mi pan chociaz ten plaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie moge! Zreszta to nie jest plaszcz. To kolega. On ma srednia 5.0.
Rozmawiaja dwie studentki:
- Ktorego wolisz: Pawla, czy Karola ?
- A ktory przyszedl?
Na jednej z uczelni student podchodzil do egzaminu w sesji zerowej. Bardzo mu zalezalo na wczesniejszym terminie, ale tez nie przygotowal sie jak nalezy. Profesor, zdegustowany stanem wiedzy mlodego czlowieka, otworzyl drzwi i zwrocil sie do oczekujacych na egzamin:
- Przyniescie siano dla osla.
- A dla mnie herbaty! - dodal egzaminowany.
W trakcie egzaminu jeden ze studentow poprosil o otwarcie okna. Profesor stwierdzil:
- Okno mozna otworzyc, orlow tu nie ma, nie wyfruna.
Po egzaminie, gdy juz wszyscy wychodzili, ten sam student spytal:
- Ooo!? Pan profesor tez drzwiami?
Gdzie kojarza sie dobrane pary?
W akademiku! Przed pierwszym kazdego miesiaca studentka jest gola, student ma dlugi.
Profesor uwielbiajacy zagadki pyta sie studentki w czasie egzaminu:
- Prosze powiedziec, jaka jest roznica pomiedzy studentem uniwersytetu, studentem politechniki, a tramwajem?
- Pomiedzy studentami, to nie ma zadnej roznicy, a pod tramwajem, to jeszcze nie lezalam.
Dzwoni jegomosc do akademika:
- Czy mozna z Maryska?
- Z nimi wszystkimi mozna.
Profesor przerywa wyklad i zwraca sie do studentow siedzacych w ostatnim rzedzie:
- Kategorycznie zabraniam rozwiazywania krzyzowek podczas moich wykladow!!
Na to ktos z sali:
- Czy na tle rebusow ma pan podobne kompleksy?
W auli wykladowej siedzi dwoch studentow. Nie daleko siadla ekstra panienka. Jeden z nich postanowil ja poderwac. Napisal na kartce : "Masz ladna noge" i rzucil do niej. Panienka sie usmiechnela i odpisala : "Druga tez mam ladna". Koles zaraz napisal "To moz sie umowimy miedzy pierwsza a druga?". Rzucil i w trzy minuty pozniej wyszedl z panienka z auli.
Student ktory zostal, tez upatrzyl sobie niezla kobialke i dawaj ten sam numer:
"?adna masz noge"
"Druga tez mam ladna"
"To moz sie umowimy miedzy trzecia a czwarta"
Panienka sie oburzyla, cos napisala, rzucila i wyszla.
Facus czyta: "Miedzy trzecia a czwarta to ty sie umow z krowa!"
Na egzaminie z logiki profesor slucha studenta i slucha. W koncu, po jakiejs chwili kladzie sie na podlodze.
- Wie pan, co ja robie? - pyta studenta.
- Nie.
- Znizam sie do panskiego poziomu.
Na egzamin z logiki studentka przyszla bardzo wydekoltowana i w mini. Myslala, z pojdzie jej jak z platka. Weszla do sali, profesor zadal jej kolejno trzy pytania, na ktore nie znala oczywiscie odpowiedzi. Wdzieczyla sie za to strasznie, wiec w koncu zdenerwowany profesor wpisal jej dwoje i wywalil za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytaja jak poszlo. Ona na to:
- Ten alfons wpisal mi dwoje!!!
Profesor uslyszal to przez uchylone drzwi, wybiegl na korytarz i poprosil ja o indeks. Przepisal ocene na trzy i powiedzial:
- Moz i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.
Studentka zdawala egzamin na Akademie Medyczna z ukladu kostnego. Pan podal jej miednice i poprosil o zidentyfikowanie plci dawnego wlasciciela. Po namysle dziewczyna mowi:
- To byl mezczyzna.
- A dlaczego Pani tak uwaza?
- Bo tytaj byl kiedys czlonek.
- Oj byl, i to wiele razy.
Wchodzi student na egzamin do profesora. Otwiera walizke, wyciaga trzy flaszki wodki, stawia na stole. Wyciaga indeks i mowi:
- Prosze TRZY pokwitowac.
A profesor na to:
- Dwie biore.
Na egzaminie zaliczeniowym na biologii zdaja student i studentka. Pytanie:
- Jaki narzad u czlowieka moz powiekszyc swoja srednice dwukrotnie?
Student:
- Zrenica
Studentka:
- Penis
Profesor:
- Panu gratuluje zdanego egzaminu, a pani wspanialego chlopaka.
Studenci wybrali sie na egzamin. Czekaja pod drzwiami sali, nudzilo im sie wiec zaczeli sie bawic indeksami - czyj indeks zatrzyma sie blizj sciany. Tylko z jednemu to nie wyszlo zbyt dobrze, bo zamiast w sciane trafil indeksem pod drzwi, i do sali w ktorej siedzial egzaminator. Przerazil sie okrutnie, ale za chwile indeks wylecial z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszyl sie, no wiec koledzy postanowili wrzucac dalej. Kolejny dostal 3.5, nastepny 3.0. W tym momencie zaczeli sie zastanawiac... Kolejna ocena wydawala sie dosyc jednoznaczna (2.5 nie wchodzilo w gre). Wreszcie jeden postanowil zaryzykowac. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwieraja sie drzwi, staje w nich egzaminator:
- Piatka za odwage!
Na egzaminie koncowym z anatomii w akademii medycznej profesor zadaje studentce wydzialu lekarskiego pytanie:
- Jaki narzad, prosze pani, jest u czlowieka symbolem milosci?
- U mezczyzny czy u kobiety? - usiluje zyskac na czasie studentka.
- Moj Boz! - wzdycha profesor i w zadumie kiwa sedziwa glowa. - Za moich czasow bylo to po prostu serce.
Dzien przed egzaminem kilkoro studentow dalo sobie niezle w "gardlo". Nastepnego dnia, na sale egzaminacyjna wchodzi dwoch studentow, ledwie sie na nogach trzymaja, i belkotliwym glosem sie pytaja:
- panie profesorze, czy bedzie pan egzaminowal pijanego?
na to profesor:
- nie, nie moge.
- ale panie profesorze, bardzo pana prosimy...
- no dobrze - zgodzil sie w koncu profesor
na to studenci odwrocili sie do drzwi i krzycza:
- Chlopaki! Wniescie Zbyszka.
Student poszedl zdawac egzamin, ale niewiele umial. W koncu zniecierpliwiony profesor zadal pytanie:
- Ile zarowek jest w tym pokoju?
- 10 - odpowiedzial po chwili zdezorientowany student.
- Niestety, 11 - powiedzial profesor wyciagajac zarowke z kieszeni i wpisal do indeksu banke.
Student poszedl zdawac drugi raz. Gdy padlo pytanie o zarowki, po chwili zastanowienia odpowiedzial:
- 11.
Na co profesor:
- Ja nie mam w kieszeni zarowki.
- Ale ja mam, panie profesorze...
Egzamin z zoologii:
- Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazujac na klatke, ktora jest przykryta tak, z widac tylko nogi ptaka.
- Nie wiem - mowi student.
- Jak sie pan nazywa? - pyta profesor.
Student podciaga nogawki.
- Niech pan profesor sam zgadnie.
Egzamin z medycyny z rozpoznawania narzadow. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na reke. W niej narzady do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wklada reke, rozpoznaje nerke, wyjmuje ja, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w koncu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie moz nic rozpoznac, w koncu mowi:
- Kielbasa!
- Panie jaka kielbasa, czys pan zwariowal?!
- No przeciez mowie, z kielbasa.
- Prosze wyjac.
Student wyjmuje ze skrzynki kielbase. Zaklopotani egzaminatorzy postanawiaja dac mu w koncu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mowi do drugiego:
- Panie docencie, czym mysmy wczoraj ta wodke zagryzali?!
| 1 | 2 | 3 |
