kategoria: Szkoci (0)
Szkot wsiada do taksowki i pyta:
- Ile zaplace za przejazd na dworzec?
- Dwa funty.
- A za walizke?
- Walizke zawioze za darmo.
- To prosze zawiezc ja na dworzec, a ja pojde piechota!
Szkot wsiada z duzym workiem do autobusu. Podchodzi do niego konduktor i mowi:
- Bedzie pan musial zaplacic rowniez za bagaz.
Szkot rozwiazuje worek i mowi:
- Wychodz, synku. Tak, czy owak trzeba zaplacic!
Maly Szkot mowi do ojca:
- Tato, kup mi na urodziny lyzwy!
- Przeciez latem nie jezdzi sie na lyzwach!
- To kup mi w zimie.
- Ale w zimie nie masz urodzin!
Szkot wyslal zone na wakacje na Karaiby. Po tygodniu otrzymuje depesze z hotelu:
"Panska zona sie utopila STOP Jej zwloki oklejone krewetkami wylowila straz przybrzezna STOP Co robic? STOP".
Szkot idzie na poczte i nadaje telegram:
"Krewetki sprzedac STOP Pieniadze przelac na moje konto STOP Przynete zarzucic ponownie STOP".
- Co pan wiezie w tej torbie (do Szkota)?
- Papier toaletowy
- Ale czemu tak smierdzi?
- Bo wioze go do pralni...
Szkot mowi do syna:
- Gdy bedziesz grzeczny to pojdziemy do cukierni, zbys sobie popatrzyl na lody!
Jak zaczyna sie kazda ksiazka kucharska w Szkocji?
Np. tak: "Pozycz jedno jajko i kilo maki"...
Kto wynalazl drut miedziany?
Szkoci - gdy wyrywali sobie 1 pensa.
Jak rozpedza sie manifestacje uliczne w Edynburgu?
Wychodzi policja z puszkami na skladki...
- Czemu Szkoci nie kupuja lodowek?
- Bo zaden Szkot nie wierzy, z jak zamknie jej drzwi, to to swiatelko w srodku zgasnie...
Szkot do zony lezacej na lozu smierci:
- Kochanie, ide po lekarza. Gdybys jednak wyczula, z zbliza sie twoj koniec, to nie
zapomnij zgasic swiatla.
Szkot czyta ksiazke. Od czasu do czasu gasi swiatlo, potem znow je zapala.
- Co ty robisz? - pyta go zona.
- Przeciez przewracac kartki mozna i po ciemku.
Szkot zginal w wypadku samochodowym. Znajomy ma o tym delikatnie zawiadomic zone
ofiary. Pyta wiec ja:
- Pani maz pojechal wczoraj do Aberdeen?
- Tak.
- Zalozyl nowy garnitur?
- Tak, zgadza sie.
- Hm, to szkoda garnituru...
Dwoch Szkotow spotyka sie w Edynburgu.
- Czy mozsz pozyczyc mi funta?
- Och niestety, nie mam przy sobie pieniedzy.
- A w domu?
- Dziekuje, wszyscy zdrowi.
W Irlandii przewodnik w gorach objasnia:
- Te wydraznia w skale powstaly dzieki Szkotowi, ktory zgubil pensa i powiedzial o tym
znajomym.
Mlody McIntosh wybral sie w podroz do Francji. Po powrocie ojciec wypytuje go o
wraznia.
- Ach, wspaniale - opowiada mlody Szkot - piekny kraj! Tylko ludzie jacys dziwni. Wyobraz sobie, z pewnego razu, o drugiej w nocy do mojego hotelowego pokoju wpada
facet w pizamie, cos wrzeszczy, wymachuje rekami, tupie. Zlapal wazon stojacy na stole,
rzucil nim o podloge, wreszcie wybiegl trzaskajac drzwiami.
- A ty co na to? - pyta zdziwiony ojciec.
- Nic, ojcze, dalej sobie gralem na kobzie!
- Ile bedzie kosztowal przejazd pana samolocikiem do Edynburga? - pyta szkockie
malznstwo.
- Moge was przewiezc za darmo, jesli podczas lotu nie powiecie ani slowa!
Juz po wyladowaniu pilot, ktory w czasie lotu wykonywal rozne karkolomne akrobacje
gratuluje Szkotowi:
- No, musze przyznac z jeszcze zadnemu z moich pasazrow nie udalo sie zachowac
milczenia w czasie lotu!
- A wie pan - przyznaje Szkot - z w pewnym momencie chcialem krzyknac!
- W jakim?
- Kiedy moja zona wypadla z samolotu!
Przyszedl Szkot w odwiedziny do kumpla. Po skromnym poczestunku, jako deser podaje
mu na malutkim talerzyku odrobine miodu.
- Widze John, z kupiles sobie pszczole.
Siedzi Szkot i placze. Pzrzechodzi obok jego sasiad i pyta sie:
- Czemu placzesz?
- A bo mi sie zab w grzebieniu zlamal.
- I to taki wielki powod do placzu?
- To juz byl ostatni...
Mowi stary Szkot do synka:
- Skocz no, Ken, do sasiada i pozycz od niego siekierke...
Malec polecial. Za kilka minut przylatuje i krzyczy:
- Sasiad nie chce pozyczyc!
- A to kawal swini! Lec synus do szopy i przynies nasza!
| 1 | 2 |
