czytasz dowcip o id: 4706

I wojna swiatowa, siedza Rosjanie w okopie, dowodca kompanii wola "Orly, naprzod! Za mna!"
Cala kompania wylazi z okopow, dwoch zostalo.
"Komendy nie slyszelicie?"
"Slyszelimy, ale to nie do nas bylo!"
"Jak to nie do was?"
"My nie orly, my lwy - Lew Dawidowicz i Lew Mojzszowicz".




powrocik