czytasz dowcip o id: 4707
Malego Abramka wywalili ze szkoly - zydowskiej oczywiscie - za brakpostepow w nauce i nieposluszenstwo. Przeniesli do go innej szkoly - tez zydowskiej. Po kilku miesiacach i z tej wylecial z tych samych powodow. Do kolejnej - to samo. Po jakims czasie w miescie nie zostalo ani jednej zydowskiej szkoly, w ktorej by juz Abramka nie znali, zostal wiec umieszczony w katolickiej.
Po tygodniu dyrektor szkoly wzywa tate Abramka i oznajmia mu, jakim wspanialym chlopcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w ogole] najlepszym uczniem w szkole.
Tata po powrocie do domu pyta zbaranialy Abramka:
- Abramek, co sie z toba stalo? Mowia mi, z jestes najlepszym uczniem, nie chuliganisz, no wzor cnot. CO ONI Z TOBA ZROBILI?
- Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu zaprowadzil mnie do ciemnego pokoju, w ktorym wisial jakis pan przybity do krzyza i powiedzial:
- "Abramek, to jest Jezus Chrystus. On tez byl ?ydem".
I wtedy zrozumialem, z to nie przelewki.
powrocik
