kategoria: Wedkarze (0)
Przychodzi wedkarz nad jezioro. Wycina przerebel i zarzuca wedke. Mija godzine i nic. Dupa mu zmarzla, wnet przychodzi drugi wedkarz, obok niego wycina przerebel i zarzuca wedke. Po chwili: jedna rybka, druga, trzecia...
Ten pierwszy wkurzony mowi:
- Ja juz tu jestem godzine, dupa mi zmarzla, nic nie zlowilem, a ty sobie tu przychodzisz i po chwili zlowiles tyle
ryb. Jak to robisz?!
- ?olalumlae mlemle!
- Co?!
- ?olalumlae mlemle!
Cooo?!!!
Ten drugi wypluwa co ma w ustach i krzyczy:
- Robaki musza byc cieple!
Kowalski siedzi nad rzeka i nerwowo przeklada wedke z reki do reki:
- Gdyby wedkarstwo nie uspokajalo nerwow, to bym zaraz to rzuci!
- Czemu lowisz ryby na ser, a nie na robaki? - pyta Franek Kowalskiego.
- Bo jak ryba wezmie, mam na kolacje rybe, a jak nie wezmie, to mam ser.
-I co, biora, panie Nowak? - pyta Franek.
- Biora, biora. Wczoraj teczke mi zabrali, a dzisiaj juz rower...
Kowalski zagaduje starego wedkarza:
- I co, biora?
- Biora panie, biora... Dzisiaj wszyscy biora, tylko nikt nie chce sie dac zalapc...
- Jaka dzisiaj woda? - pyta Franek Kowalskiego, ktory lowi juz od switu.
- Znakomita! Ryba ani mysli z niej wylazic.
-Panie co pan wlewa do rzeki?
-?rodek na pobudzenie apetytu, bo ryby nie chca brac przynety...
Przychodzi wedkarz nad jezioro. Wycina przerebel i zarzuca wedke. Mija godzine i nic. Dupa mu zmarzla, wnet przychodzi drugi wedkarz, obok niego wycina przerebel i zarzuca wedke. Po chwili: jedna rybka, druga, trzecia...
Ten pierwszy wkurzony mowi:
- Ja juz tu jestem godzine, dupa mi zmarzla, nic nie zlowilem, a ty sobie tu przychodzisz i po chwili zlowiles tyle
ryb. Jak to robisz?!
- ?olalumlae mlemle!
- Co?!
- ?olalumlae mlemle!
Cooo?!!!
Ten drugi wypluwa co ma w ustach i krzyczy:
- Robaki musza byc cieple!
Kowalski siedzi nad rzeka i nerwowo przeklada wedke z reki do reki:
- Gdyby wedkarstwo nie uspokajalo nerwow, to bym zaraz to rzuci!
- Czemu lowisz ryby na ser, a nie na robaki? - pyta Franek Kowalskiego.
- Bo jak ryba wezmie, mam na kolacje rybe, a jak nie wezmie, to mam ser.
-I co, biora, panie Nowak? - pyta Franek.
- Biora, biora. Wczoraj teczke mi zabrali, a dzisiaj juz rower...
Kowalski zagaduje starego wedkarza:
- I co, biora?
- Biora panie, biora... Dzisiaj wszyscy biora, tylko nikt nie chce sie dac zalapc...
- Jaka dzisiaj woda? - pyta Franek Kowalskiego, ktory lowi juz od switu.
- Znakomita! Ryba ani mysli z niej wylazic.
-Panie co pan wlewa do rzeki?
-?rodek na pobudzenie apetytu, bo ryby nie chca brac przynety...
| 1 |
