czytasz dowcip o id: 528
Do otoczonego przez ,,bialych'' sztabu dywizji dociera furmanka. Wychodzi jej na spotkanie komisarz Furmanow. Powozaca kobieta schodzi z kozla, sciaga chuste i oczom zdumionego komisarza ukazuje sie usmiechniety Pietka.
- Ale sie zamaskowales! - cmoka z uznaniem Furmanow.
- Ja to jeszcze nic - mowi Pietka skromnie - wyprzegajcie towarzysza dowodce!
powrocik
